Szybki dostęp

 

Nowy numer telefonu

 

 

„Teatr , Drodzy Widzowie, to sztuka, która boli, cieszy, uwiera, bawi”

Powyższe słowa wypowiedziane przez Giovannego Castellanosa, dyrektora festiwalu, znajdują się oficjalnym programie XXVI Olsztyńskich Spotkań Teatralnych, które w tym tygodniu odbywają się w stolicy naszego regionu. I rzeczywiście podczas organizowanego od wielu lat festiwalu do Olsztyna zapraszane są teatry z całej Polski, by pokazały najgłośniejsze premiery ostatnich miesięcy. Przez tydzień na deskach olsztyńskiego teatru goszczą sztuki, które cieszą i bawią, są też i takie, które bolą i uwierają. Te drugie są kontrowersyjne i często otoczone atmosferą skandalu. Nikogo nie pozostawiają obojętnego, stawiają trudne pytania i nie dają odpowiedzi. Widź sam musi je sobie znaleźć.

Bez wątpienia taką bolącą i uwierającą sztuką jest dramat Teatru Provisorium z Lublina Punkt Zero: Łaskawe, na który wybraliśmy się w środę. Przedstawienie oparte na powieści Jonathana Littella opowiada historię Maxa Aue, niemieckiego zbrodniarza, który uczestniczył w zbrodni ludobójstwa na Żydach. Początkowo myślimy, że Max dał się wciągnąć w machinę nazistowskich zbrodni, by uniknąć odpowiedzialności za oskarżenie o swój homoseksualizm. Z czasem jednak poznając losy głównego bohatera i widząc retrospekcję jego wcześniejszego życia, zaczynamy się zastanawiać, czy aby na pewno zbrodnie, w których uczestniczy Max dzieją się wbrew jego woli. Czy jego chore skłonności seksualne, dramatyczne przeżycia z dzieciństwa oraz absolutne poczucie spełnienia obowiązku nie są źródłem jego zbrodni? A może w każdym z nas siedzi jakieś zło, które w określonym momencie może nas popchnąć do najgorszego, wręcz nieludzkiego zachowania? W ostatniej scenie dramatu bohater mówi do widzów „możecie mnie oceniać, ale czy sami jesteście lepsi?”

Ogromne wrażenie robi scenografia. Monumentalne betonowe ściany podkreślają mrok zimnego nazistowskiego świata, a stalowe stoły i krzesła sprawiają wrażenie krat i drutów obozu. Całość uzupełniają wyświetlane zdjęcia aktorów: surowe nagie ciała, po których wędrują białe linie, sprawdzając przynależność rasową. Punkt zero: Łaskawe, to dramat, który bije po głowie, jak pałka strażnika obozu.