Nowy numer telefonu


Pierwsze dni nowego roku szkolnego to szczególny czas dla uczniów klas pierwszych. Nowa szkoła, nowi nauczyciele, wreszcie nowi koledzy i koleżanki w klasie. Ponieważ nie wszyscy się znamy, szczególnie istotne jest to, żeby w miarę szybko i skutecznie się zintegrować. Dobrym pomysłem jest więc wspólny wyjazd na ciekawą wycieczkę, na której można się lepiej poznać. Wychowawca klasy 1f, pan Jarosław Olejnik, zaproponował swojej klasie i uczniom klasy 1c wyjazd do Zjawiskolandii pod Ełkiem. Pomysł przyjęliśmy z entuzjazmem i 17 września wyruszyliśmy w to nieznane dla nas miejsce. Po przyjeździe bardzo miło zostaliśmy przyjęci przez gospodarzy. Czekały na nas liczne atrakcje, w tym tunel grawitacyjny, odwrócony dom oraz cała gama gier sportowych: ping-pong, szachy, badminton, bilard, a także konkurencje zręcznościowe. Dodatkowo mogliśmy postrzelać z łuku i wiatrówki oraz korzystać z automatów do gier. Jednak najwięcej frajdy dała nam możliwość obcowania ze zwierzętami. Mogliśmy karmić i głaskać koniki Falabella (najmniejsze konie świata), owce bergschaf, kozy miniaturki, króliki i świnki morskie. Czekały na nas również przesympatyczne alpaki, łase na smakołyki. Całość zwieńczyło wspólne ognisko, przy którym szybko minął nam czas. Wyjazd udał się znakomicie i doskonale spełnił rolę integracyjną. Wielkie podziękowania kierujemy do pana Olejnika, pani Ewy i pana Jarosława - naszych opiekunów. Dziękujemy także całej ekipie pracowników Zjawiskolandii, jednocześnie wszystkim polecając to miejsce na intregację i wypoczynek.
klasa 1c i 1f
"Wycieczka klasowa bardzo mi się podobała i fajnie spędziłam czas z naszą klasą oraz mieliśmy okazję zintegrować się z drugą klasą. Najbardziej podobały mi się urocze alpaki, króliki i inne zwierzęta, a także pozostałe atrakcje. Cała wycieczka była naprawdę fajna i ciekawa."
"Wycieczka była świetną przygodą i szansą na zintegrowanie się. Bardzo mi się podobały gry oraz zwierzęta zwłaszcza alpaki. Bardzo dziękujemy wspaniałym nauczycielom p. Gresikowi i p. Olejnikowi oraz p. Tabace za zorganizowanie wycieczki i opiekę."
"Było bardzo fajnie, fajnie się „miziało” alpaki, króliki, koniki i inne zwierzęta, bilard też był super. Dziękujemy Panom Jarkom za zorganizowanie wycieczki, było bardzo fajnie."
"Wycieczka była super. Pyszna, ciepła kiełbasa i bardzo fajne miejsce z wieloma atrakcjami."
"Podobały mi się wszystkie atrakcje, głównie głaskanie i karmienie zwierzątek."
- Szczegóły
- Odsłony: 10

Czy muzyka może zmienić sposób, w jaki odbieramy świat? Czasem wystarczy kilka dźwięków, aby zwyczajna chwila nabrała zupełnie innego znaczenia. Przekonaliśmy się o tym 8 września podczas koncertu „Efekt Chopina”, który odbył się w auli naszej szkoły.
Na początku szczególnie mocno wybrzmiała muzyka filmowa. „First Step” Hansa Zimmera z filmu „Interstellar” przeniosło nas w przestrzeń, w której dźwięk zdaje się wykraczać poza czas i miejsce. Słuchając tej kompozycji, można było poczuć napięcie, niepewność, ale też zachwyt i ogrom przestrzeni. Muzyka nie opowiadała nam tej historii wprost – sprawiała, że zaczynaliśmy ją przeżywać. Podobne emocje wywoływało „Paul’s Dream” z „Diuny”. Potężne brzmienie budowało atmosferę tajemnicy i oczekiwania, pokazując, jak wielką siłę ma muzyka w kształtowaniu naszego odbioru obrazu, wydarzeń i emocji.
I właśnie od muzyki filmowej łatwo było przejść do pytania: czy bez muzyki te same sceny, obrazy i historie odbieralibyśmy tak samo? Prawdopodobnie nie. Muzyka potrafi sprawić, że coś wydaje się bardziej wzruszające, niepokojące, podniosłe albo pełne nadziei. Czasami nie zmienia tego, na co patrzymy, ale zmienia to, jak na to patrzymy.
Podczas koncertu mogliśmy doświadczyć tego również dzięki kompozycjom Vangelisa, Johna Williamsa i Claude’a Debussy’ego. „Tears in Rain” z „Blade Runnera” wprowadziło melancholijny, niemal refleksyjny nastrój. „Hedwig’s Theme” z „Harry’ego Pottera” przywoływało skojarzenia z magią, przygodą i odkrywaniem nieznanego, a „Clair de Lune” Debussy’ego pozwalało na chwilę zwolnić i wsłuchać się w bardziej subtelne emocje.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabrała muzyka Fryderyka Chopina. Jego „Preludium Des-dur op. 28 nr 15” („Deszczowe”), Etiuda c-moll op. 25 nr 12, Walc Des-dur op. 64 nr 1 („Minutowy”) czy Preludium e-moll op. 28 nr 4 pokazały, że fortepian może być czymś więcej niż instrumentem. Może stać się językiem emocji.
Ciekawym doświadczeniem było również usłyszenie Preludium C-dur BWV 846 Jana Sebastiana Bacha oraz „Arietty” Edvarda Griega. Zestawienie utworów powstałych w różnych epokach pokazało, że choć zmieniają się style, instrumenty i język muzyczny, człowiek wciąż przeżywa podobne emocje. Muzyka pozwala je wydobyć, nazwać, a czasem po prostu poczuć.
Właśnie dlatego ten koncert był czymś więcej niż spotkaniem z muzyką klasyczną. Był doświadczeniem tego, jak dźwięk może zmieniać nas samych – choćby na kilkadziesiąt minut. Dzięki prowadzeniu i grze na fortepianie Aleksandry Bobrowskiej mogliśmy spojrzeć na znane i mniej znane kompozycje z innej perspektywy, a komentarz arteterapeutyczny Justyny Kurek-Matysiak pozwolił nam nazwać i zrozumieć nasze emocje.
Wychodząc z auli, można było pomyśleć, że „efekt Chopina” to nie tylko muzyka Chopina. To także to, co dzieje się w nas, kiedy naprawdę zaczynamy słuchać. Bo czasem kilka minut muzyki wystarczy, żeby świat za oknem pozostał taki sam, a jednak zaczął wyglądać trochę inaczej.
W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie z kętrzyńskich szkół podstawowych oraz nasi uczniowie. Łącznie w wydarzeniu wzięło udział ponad 250 uczniów i nauczycieli.
__________
Wydarzenie zrealizowano we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina, koncert odbył się w ramach cyklu „Efekt Chopina” realizowany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
- Szczegóły
- Odsłony: 51
Strona 1 z 488










