
Dnia 10 lutego 2023 roku odbył się wyjazd do Teatru im. Stefana Jaracza w Olszynie na spektakl pt. „Niemieckie życie” w reżyserii Zbigniew Brzozy. Opowieść bazuje na prawdziwej historii życia Brunhilde Pomsel (granej przez Irenę Telesz-Burczyk), osobistej sekretarki ministra propagandy III Rzeszy - Josefa Goebbelsa. Sztuka powstała w oparciu o przeprowadzony krótko przed śmiercią bohaterki wywiad i zrealizowany na jego podstawie film pod tym samym tytułem. Wstrząsająca historia jest opowiedziana rzeczowo i chłodno w postaci monologu starej kobiety, która, siedząc w miejscu niemal bez ruchu, opowiada o swoich miłościach, przyjaźniach, a przede wszystkim – kolejnych miejscach pracy w nazistowskich Niemczech. Przez całe swoje życie miała styczność z Żydami, jednak kiedy przyszedł moment wyborów w jej państwie zagłosowała na nazistów, bo “wszyscy na nich głosowali”. „W gruncie rzeczy my po prostu nie chcieliśmy wiedzieć” mówi Pomsel. Jej wspomnienia m.in z “ Kristallnacht” - “ Nocy Kryształowej”, mimo że nie wyrażone słowami dotknęły całą salę. Brunhilde często napomina, że nie ma poczucia winy, zasłaniając się nieświadomością, nie wiedziała przecież co się dzieje z tymi wszystkimi Żydami, którzy nagle znikają z jej otoczenia. Wiedziała, że istnieją obozy koncentracyjne, jednak dopiero po wojnie wyjaśniono jej co tam się działo. Wielki ból, jaki kobieta odczuwa wracając czasów nazistowskich Niemiec, pokazuje nam, że poczucie winy nieustannie w niej żyje. A to, że nie pamięta już szczegółów nie przeszkadza wracaniu do czasów wojny. Jednak czy możemy wierzyć w naiwność Pomsel, skoro pracowała w samym centrum ministerstwa propagandy? Czy nawet jeśli była rzeczywiście nieświadoma, czy to może stanowić usprawiedliwienie? Sam przekaz spektaklu nie ocenia Pomsel. Przedstawia jedynie zapis „niemieckiego życia”, pozwalając jej snuć swą opowieść. Refleksja należy do widza.
“Rozliczenie z przeszłością Brunhildy Pomsel - sekretarki Josephs Goebbelsa przyjmuje zupełnie inny wymiar, jeśli spojrzymy na nie przez pryzmat wydarzeń dzisiejszych. Sztuka zmusza odbiorcę do zadania sobie ważnych pytań i porzucenia biernego stanowiska na rzecz odważnego i rozsądnego kształtowania naszej przyszłości. Pani Irena Telesz-Burczyk - niezwykle przekonująca. Opisuje wydarzenia subtelnie - z dużą dozą niedosłowności, a jednocześnie z niezwykłym oddaniem. Każde podniesienie głosu, każdy gest, wyświetlany obraz - przemyślany. W tej sztuce nie znalazło się nic niepotrzebnego, ani odrobina przesady, pomimo to była dla mnie uderzająca. Bez wątpienia warta zobaczenia, przeżycia, a przede wszystkim - przemyślenia!” - Madzia, 3bd
"Niemieckie życie" pozytywnie mnie zaskoczyło. Oczywiście nie obyło się bez wzruszeń i ciężkich emocji, ale był to właśnie zamysł tej sztuki od samego początku. Pomimo iż na scenie były tylko dwie aktorki moją uwagę miały przez cały czas, nawet bez wykorzystania rekwizytów, bo tak świetnie przekazywały historię i towarzyszące jej uczucia za pomocą samych głosów.” - Ola, 3c
“Warto było pojechać. Nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po tym spektaklu, ale nie rozczarowałem się wcale. Podobał mi się bardzo klimat. Na długo zapamiętam przedstawioną na scenie historię!” - Antek, 1a2
“Nie wiem czy byłam kiedyś na przedstawieniu, które tak mnie poruszyło. Kilka razy popłakałam się, ze względu na ciężar tej historii. Cudowna oprawa dźwiękowa i te urywki nagrań - świetne. W dodatku aktorka (Irena Telesz-Burczyk) - wciąż nie wiem czy opowiadała historię swojego życia czy tylko scenariusz. Jestem w stanie uwierzyć jej we wszystko.“ - Olga, 2c
“To był jeden z najbardziej poruszających spektakli na których byłam, a świadomość, że to się naprawdę stało, i nadal podobne sytuację mają miejsce jest po prostu druzgocąca. Spektakl pomógł mi zrozumieć, że mimo upływu lat tak naprawdę nie zmieniło się zbyt dużo i dał mi lepszy obraz sytuacji zwykłych ludzi podczas wojny. Podobało mi się też to, że w przedstawieniu nie było jednoznacznej oceny działań postaci i jej sytuacji, co pozostawiło miejsce na własną interpretację i wnioski i pchnęło mnie do głębszych refleksji na ten temat. Ukazanie tej historii w formie opowiadanych wspomnień bardzo do mnie trafiło i potęgowało wszystkie uczucia.” - Oliwia, 1c






