
zdjęcie: https://teatr.olsztyn.pl/lata
Dnia 14 marca uczniowie 1 LO w Kętrzynie pojechali na kolejną, długo wyczekiwaną wycieczkę do Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. W repertuarze był spektakl „Lata” - inscenizacja książki Annie Ernaux o tej samej nazwie, w reżyserii Tomasza Fryzła. Już na samym wejściu uwagę przykuwała scenografia, którą zawdzięczamy Annie Oramus - krzywizna podłogi, nici będące tłem dla rozgrywającej się historii - podobnie jak nici, stanowiące całą historię ludzkiego życia, składające się z wydarzeń, uczuć oraz myśli - oraz wyświetlone na nich zdanie „Znikną wszystkie obrazy”. To zdanie ciągle wraca w spektaklu - czasem głośno wybrzmiewa, a czasem jest niczym delikatny wiatr wplatający się w historię. Główna bohaterka, urodzona w 1940 roku, przygląda się kobietom, którymi kiedyś była i którymi już nie jest. Zauważa to, że się zmienia - tak samo jak i świat, w którym żyje, snuje refleksje - czy to jest to samo ciało co wcześniej? Czy gdyby cofnęła czas, podjęłaby te same decyzje? Sam spektakl nas samych zmusza do przemyśleń, pozostawia w zadumie i ogromnych emocjach. Dzięki wspaniałej obsadzie (Agnieszka Giza-Gradowska, Emilia Lewandowska, Barbara Prokopowicz, Wojciech Rydzio oraz Irena Talesz-Burczyk) mogliśmy zobaczyć jak różne wydarzenia historyczne wpływają na nasze życie, a pod koniec spektaklu Irena Talesz-Burczyk, urodzona w tym samym roku co autorka „Lat”, na przykładzie swojego życia pokazała też wpływ kontrastujących warunków po dwóch stronach muru berlińskiego na życie jednostki.
„Spektakl bardzo mi się podobał. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć grę aktorów na całkiem innej scenie i bez rekwizytów. Duże wrażenie zrobiły na mnie muzyka i tło sceny oraz aktorzy, którzy ani razu z niej nie schodzili i cały czas byli bardzo dobrze wcieleni w swoje role. Mimo że nie był to dla mnie oczywisty i dokładnie zrozumiały spektakl to wywarł na mnie ogromne wrażenie. Bardzo polecam!!” - Maja
„Spektakl był świetny!! Był bardzo wzruszający. Bardzo mną wstrząsnął. Podobało mi się przedstawienie historii autorki, ponieważ widzieliśmy ją od jej narodzin do starości. Szczerze, popłakałam się na nim, bo był po prostu piękny! Wszystkim bardzo polecam.” - Lena






