
Jan...Paweł II, Kochanowski, Brzechwa, Miodek. Noszących to dostojne imię nie trzeba nikomu przedstawiać. Ale jest jeden Jan, który dziś szczególnie zasługuje na uwagę. Jan Szulc - tegoroczny maturzysta I Liceum Ogólnokształcącego w Kętrzynie.
W pierwszej klasie podszedł na przerwie i nieśmiało zapytał, czy mogę poprowadzić koło poetyckie. Nigdy nie myślałam, że w tym właśnie momencie otworzę drzwi do tajemniczego ogrodu pełnego metafor i ekspresji. Janek swoimi wierszami maluje przepiękne obrazy, zamieniając skrzeczącą pospolitość w niezwykły spektakl. To młody artysta, który patrzy na świat oczyma duszy. A trzeba dodać, że jest to dusza pokorna, skromna i bardzo wrażliwa. To dusza, której nie jest łatwo w dzisiejszym świecie, ale która jest dzisiejszemu światu niezwykle potrzebna. Dusza, która rozjaśni mrok i wzniesie ponad przeciętność.
Czuję się zaszczycona, że ta poetycka dusza stanęła na mojej drodze.
Janek został nagrodzony w konkursie literackim „O trzcinę Kortowa” . Nie jest to jego pierwsza nagroda za twórczość poetycką. To dobry czas, żeby świat o nim usłyszał. W kwietniu jeden z wierszy Janka zostanie opublikowany przez organizatorów konkursu w „Wiadomościach Uniwersyteckich” UWM. A ja jestem przekonana, że kiedyś ustawię się z tomikiem jego wierszy w kolejce po autograf.
Anna Wachnik









