Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2026/2027

 

Nowy numer telefonu

 

 

 

Opowiadanie Weroniki

(Opowiadanie nie mogło przekroczyć 1200 znaków i musiało zawierać obrazki (słowa) z 9 kostek „Story Cubes”)

KLUCZ

Zbudziłam się zlana potem. Rozejrzałam się po pokoju. Czułam narastającą panikę

- Boże - zakryłam usta dłonią.

Okno było otwarte. Firanka balansowała, pchana delikatnym wiatrem. Ścisnęłam mocniej pluszową owcę* Pod oknem stała nieludzka postać*. Dziwny mężczyzna.

Upiór nawiedzał mnie zawsze o tej samej porze, tylko patrzył. Nigdy nie uwolniłam się od tego wzroku.

Bałam się zrobić jakikolwiek ruch. Odwróciłam wzrok, skupiając się na figurkach: waga*, miecz, tarcza-oznaczały waleczność i odwagę. Próbowałam przypomnieć sobie, kiedy dostałam je od ukochanego brata.

- Nie teraz. Nie tym razem-pomyślałam, zaciskając zęby.

Podeszłam do biurka, spod rysunku spadochroniarza* skaczącego z samolotu*, wyjęłam KLUCZ*. Poczułam oddech na swojej szyi.

- Wiesz co to? - uniosłam go, odwróciłam się i poprawiłam piżamę w pszczoły* - Ja, ZAMYKAM CI DROGĘ DO MOJEGO ŻYCIA.

Patrzyłam w osłupieniu jak szaleniec znika, rozpływa się w powietrzu

Wtedy…obudziłam się. Słońce wpadało do domu*.

Zrozumiałam, że przez cały czas, od śmierci brata, bałam się, że zabójca powróci.

Uśmiechnięta stanęłam na nogi i podeszłam do biurka. Klucza nie było. Zauważyłam za to kopertę* zaadresowaną do mnie. Nadawcą był mój nieżyjący brat.

Bożena Wójcik-Wasilewska