
Piękna pogoda, bezchmurne niebo i legendarna trasa rzeką Krutynią. Kiedy na wodę schodzą jednocześnie klasy 1C oraz 1F, jedno jest pewne: nudy nie będzie. Uczestnicy postanowili dokładnie zbadać każdy napotkaną trzcinę i wystający konar drzewa. Krutynia, choć leniwa i bezpieczna, okazała się pełna wyzwań. Największym z nich była synchronizacja ruchów wioseł. Gdy lewa flanka wiosłowała w przód, prawa uparcie rwała w tył. Efekt? Kilka widowiskowych, choć na szczęście całkowicie bezpiecznych kontrolowanych „bączków” i zaklinowań na płyciznach.
Gdy dumni wodniacy dotarli do brzegu, unoszący się zapach dymu zwiastował jedno: zasłużoną nagrodę. Tradycyjne ognisko z kiełbaskami stało się przedsmakiem upragnionych wakacji. Obie klasy udowodniły, że potrafią się świetnie bawić. Podobno niektórzy do dziś próbują zsynchronizować wiosła! 😊😊
Paniom Dominice i pani Ani oraz panu Andrzejowi i panu Sylwestrowi dziękujemy za opiekę i towarzystwo!









