
2 października - z samego rana - wyruszyliśmy na południe Polski - do Wrocławia. Podróż, choć nie należała do najkrótszych, minęła bardzo szybko. Po przyjeździe nie marnowaliśmy czasu i od razu udaliśmy się na piękną starówkę. Mieliśmy czas wolny, więc wszyscy udali się na zwiedzanie okolicy. Po spacerze, wraz z opiekunami, udaliśmy się do hostelu.
Następnego dnia, pomimo złej pogody, wstaliśmy z dobrym nastawieniem. Czekał nas cały dzień pełen różnych atrakcji. Po śniadaniu, z parasolkami w rękach, udaliśmy się do budynku Panoramy Racławickiej. Na miejscu została nam przybliżona Bitwa pod Racławicami i mogliśmy obejrzeć obraz ukazujący właśnie to wydarzenie. Zrobił na nas ogromne wrażenie. Wystarczyło przejść na drugą stronę ulicy, abyśmy mogli znaleźć się w Muzeum Narodowym. Budynek już z zewnątrz wydawał się niesamowity, a to, co zobaczyliśmy w środku, zapierało dech w piersiach. W samo południe spotkaliśmy się z naszą panią przewodniczką, która zabrała nas na wycieczkę po Ostrowiu Tumskim i Starym Mieście. Mieliśmy okazję zobaczyć takie zabytki jak Kościół św. Idziego oraz Archikatedrę św. Jana Chrzciciela. W pamięci każdego z nas zapadł widok mostu Tumskiego, który "uginał" się pod ciężarem kłódek, które zostały zawieszone przez zakochanych. Na starówce mieliśmy okazję zagrać w grę miejską, gdzie naszym zadaniem było odgadnięcie hasła ukrytego pod pytaniami związanymi z Wrocławiem. Zmęczeni udaliśmy się na obiadokolację, a od razu po niej znów na Stare Miasto, aby nie tracić ani chwili w tym cudownym mieście.
Trzeciego dnia obudził nas blask słońca. Wstaliśmy, zebraliśmy się i udaliśmy się na śniadanie. Najpierw zobaczyliśmy pokaz fontann przy muzyce. Potem całą grupą wyruszyliśmy oglądać Halę Stulecia. Jej rozmiary zrobiły na nas ogromne wrażenie. Wszyscy uważnie słuchaliśmy pani przewodniczki, która opowiadałla nam o historii jej powstania. Przy okazji odwiedziliśmy Centrum Poznawcze, w którym widniała między innymi piękna makieta tego obiektu. Później udaliśmy się do Ogrodu Japońskiego. Dostrzegliśmy tam różnorodne, kolorowe drzewa oraz krzewy. Spacerowaliśmy tajemniczymi szlakami przy szumie strumyków. Widoki były niepowtarzalne, piękne oraz rzadkie. Następnym punktem wycieczki był Pawilon Czterech Kopuł, który ukazywał niesamowitą sztukę współczesną. Długo wyczekiwane było także zoo. Obejrzeliśmy rekiny, foki i inne zwierzęta. Uśmialiśmy się, przechodząc obok małp i gibonów. Mieliśmy dużo czasu wolnego. Po powrocie na obiadokolację, udaliśmy się na starówkę i wróciliśmy do hostelu.
Czwartego dnia, tuż po śniadaniu, udaliśmy się do Wałbrzycha. Zobaczyliśmy tam Zamek Książ, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Jego wnętrze było piękne, a widoki z okien niesamowite. Obejrzeliśmy wiele sal, w których wyeksponowano cudowne obrazy, a na sufitach wisiały drogocenne żyrandole. Wszyscy pełni zachwytu przyglądaliśmy się dokładnie każdemu obiektowi. Po wyjściu z zamku udaliśmy się do autobusu. Następnie pojechaliśmy do palmiarni, gdzie mieliśmy możliwość obejrzenia palm oraz innych drzew i roślin. Oprócz nich zauważyć można było żółwie oraz pawie. Rzadko zdarza się okazja odwiedzenia takiego miejsca. Mogliśmy tam kupić pamiątkę. W drodze powrotnej zajechaliśmy do Świdnicy. Tam poszliśmy do drewnianego Kościoła Pokoju, a następnie na starówkę. Wróciliśmy na obiadokolację. Potem część grupy udała się na spacer, a inni oglądali mecz w hostelowym pokoju.
W piątek nadszedł czas pożegnania z pięknym Wrocławiem. Od samego rana wszyscy się pakowali, a o 8:00 byliśmy już na śniadaniu. Tuż po posiłku wsiedliśmy do autobusu i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Każdy z osobna pozostawił tam swój ślad, a zabrał ze sobą wspomnienia. Wycieczka bardzo nam się podobała i mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję uczestniczyć w wielu takich wyjazdach.
Uczennice klasy 3b Julia Kudzin i Klaudia Gryczka









