A zaczęło się tak:
Pan Bóg rzekł: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam: uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”. (…) Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta”.
Potem było już tylko ciekawiej:
Kobieta:
- musi być zdolna objąć kilkoro dzieci na raz,
- musi mieć pocałunek, który leczy każdą ranę, od stłuczonego kolana do złamanego serca,
- musi samą siebie uleczyć, kiedy zachoruje,
- musi pracować 18 godzin dziennie, działając na kawie i resztkach jedzenia,
- musi być miękka, ale jednocześnie twarda, by móc wiele znieść…
- uśmiecha się, kiedy chce krzyczeć, śpiewa, kiedy chce płakać, płacze kiedy jest szczęśliwa i śmieje się kiedy jest smutna… jest silna kiedy nie ma skąd wziąć siły…
…Ma tylko jedną wadę…– Zapomina, ile jest warta.
Może niejedna z nas odnalazła siebie w legendzie indyjskiej, w której Stwórca do powstania kobiety użył: opływowych kształtów księżyca, gibkości pnącej winorośli i drżenia trawy, smukłości trzciny, lekkości liści i jasności promieni słonecznych, łez chmur i zmienności wiatru, strachu królika i próżności pawia, delikatności ptasiej piersi i trwałości diamentu, słodyczy miodu i okrucieństwa tygrysa, płomieni ognia i chłodu śniegu, gadatliwości sroki i śpiewu słowika, fałszu żurawia i wierności matki lwicy. I taką podarował mężczyźnie. A ten, no cóż ? Chyba do dziś dnia ani z nami, ani bez nas żyć nie całkiem umie…
Uczniowie przypomnieli nam również sylwetki wielkich kobiet z historii, które obok mężczyzn zmieniały świat i miały wpływ na nasze obecne życie. Był też motyw kobiety w literaturze, jako przedmiot uwielbienia średniowiecznych liryków, obiekt renesansowej miłości, przyczyny cierpień i adresatki barokowych komplementów, przedmiot sentymentalnych westchnień i emancypatki.
Usłyszeliśmy piosenki Alicji Majewskie, Renaty Przemyk, Edyty Gepert, Kayi, Marka Grechuty w wykonaniu Szymona Janowicza, Patrycji Petrych, Aleksandry Jeznach, Sandry Stadnik.
Serdecznie dziękujemy.
Novenaties
foto: Zuzanna Trapik i Weronika Stapurewicz









