Nowy numer telefonu


Rusza kampania społeczna Dyżurnet.pl, punktu kontaktowego przyjmującego zgłoszenia o nielegalnych treściach pojawiających się w Internecie. Jej celem jest zwrócenie uwagi na problem skutków, jakie niosą dla ofiar umieszczone w Internecie materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci. Zespół Dyżurnet.pl chce uwrażliwić internautów na ten problem i wskazać skuteczne narzędzie walki z takimi treściami – zgłaszanie ich do Dyżurnet.pl. Kampania została objęta patronatami przez: Ministra Cyfryzacji, Ministra Edukacji Narodowej oraz Rzecznika Praw Dziecka.
- Szczegóły
- Odsłony: 2057

Dnia 14.09.2016 r, my, czyli klasa 1cd LO, udaliśmy się na wycieczkę do Mazurolandii w Gierłoży koło Kętrzyna. Wycieczkę zorganizowało nam Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Regionów "PARK" na zlecenie Starostwa Powiatowego w Kętrzynie. Celem naszego wyjazdu było poznanie kultury, zabytków, architektury oraz historii Warmii i Mazur, a w szczególności dziejów i tradycji ziemi kętrzyńskiej. Przybliżono nam czasy II wojny światowej, a także dzieje średniowiecza.
Wyjechaliśmy z Kętrzyna około godziny 8:15. Pogoda z rana nie była najlepsza, lecz z czasem zaczęło robić się ciepło, a słoneczko ogrzewało nas swoimi promykami. Pierwszą z atrakcji, którą przedstawił nam pan Mariusz Pniewski będący naszym przewodnikiem po całym szlaku był mały "wykład" na temat Wilczego Szańca w Muzeum Militariów. Ciekawym dodatkiem do niego była makieta, która przestawiała plan wspomnianego wcześniej przeze mnie miejsca. Jej perfekcyjne wykonanie jak i najmniejsze szczegóły były zachwycające. Zaraz po wykładzie, będąc cały czas w tym samym pomieszczeniu zwiedziliśmy mini muzeum. Znajdowały się tam mundury, obuwie, gry, aparaty fotograficzne, naboje, działa- repliki, a także oryginały tych przedmiotów. Mnie zaciekawił oryginalny szkielet starego, wojennego Opla Kadeta. Kolejną atrakcją było zwiedzanie poligonu, strzelnicy oraz podziwianie (możliwe było dotknięcie!) broni i ich replik. Mogliśmy nawet poprzymierzać żołnierskie mundury i postrzelać z wiatrówki. Następnie przeszliśmy spacerem do regionalnej chaty mazurskiej, gdzie nasz pan przewodnik przedstawił pokrótce historię i ciekawostki na temat Mazur i Mazurów. Po części wymienionych przeze mnie punktów programu mieliśmy trochę czasu wolnego i możliwość małej integracji. Gdy czas wolny dobiegł końca, udaliśmy się na przejażdżkę po okolicznych wertepach bojowym wozem piechoty, przez większość nas nazywanym po prostu czołgiem. Mimo tego, że byliśmy ściśnięci jak sardynki w puszce oraz lekko poobijani było warto!- ze względu na świetne przeżycia ;) Po przejażdżce udaliśmy się na obiad, który przygotowano nam w postaci ogniska. Piekliśmy kiełbaski, jabłka oraz dzięki dobrym sercom naszych kolegów: Adama i Karola (serdeczne pozdrowienia dla was chłopcy), na naszych kijach wylądowały także smerfowe pianki. Ostatnią atrakcją, jaką nam zafundowano było odwiedzenie pewnego starszego oraz oczywiście bardzo sympatycznego pana w jego średniowiecznej twierdzy oraz strzelanie z łuku i oglądanie starych narzędzi, mieczy, strojów, hełmów i innych przedmiotów. Niektórych z nas nawet udało się zakuć w dyby :)
Mimo tego, że była to wycieczka tylko jednodniowa bawiliśmy się świetnie, dzięki uprzejmości naszej wychowawczyni Pani Małgorzaty Zawadzkiej i Pana Sylwestera Gaciocha, którym bardzo serdecznie dziękujemy za wspaniałą zabawę, mile spędzony czas i wyborne towarzystwo. :)
Justyna B.
- Szczegóły
- Odsłony: 3239

Dzięki pani Beacie Donasewicz my, tzn. niektórzy uczniowie pierwszych klas oraz klasy II B i III AC liceum mogliśmy mieć przedłużone wakacje. W dniach 05.09. – 09.09.2016 udaliśmy się na południe Polski. Naszym celem był Wrocław i jego okolice. Miasto nie przyjęło nas z otwartymi ramionami. Wręcz przeciwnie, pierwszego dnia jadąc autokarem, oglądaliśmy je przez ściany deszczu. Jednak było to jedynie niekorzystne pierwsze wrażenie - wkrótce rozjaśniło się, a piękna pogoda nie opuszczała nas do dnia wyjazdu. Mimo ogromnych zniszczeń powstałych na skutek wojny Wrocław powstał niczym feniks z popiołów - dziś jest ,,miastem spotkań'', gdzie nowoczesność doskonale współgra z tradycją. Zwiedzanie okazało się dość nietuzinkowe i niezwykle przyjemne. Wszyscy bawiliśmy się świetnie, a w szczególności tegoroczni maturzyści - był to nasz ostatni i z pewnością najlepszy wyjazd spośród wszystkich licealnych wycieczek :)
Aleksandra Paluch
- Szczegóły
- Odsłony: 2532
Strona 390 z 486










