
Ostatni raz w tym roku szkolny udaliśmy się do Teatru Jaracza by zobaczyć ostatni, trzeci spektakl dyplomowy studentów ostatniego roku ze Studium Aktorskiego. Spektakl pt. „Hotel Chelsea” wywarł na nas ogromne wrażenie. Akcja spektaklu rozgrywa się w słynnym nowojorskim Hotelu Chelsea. Ten wybudowany w 1886 roku obiekt, przez dziesięciolecia stanowił miejsce pobytu wielu wybitnych artystów i artystek. Przebywał tu m.in. Andy Warhol, Jane Fonda, Frida Kahlo, Patti Smith, Janis Joplin. Niektórzy z nich mieszkali w nim przez lata, inni znajdowali tam schronienie na krócej. Miejsce to stanowiło swoistą enklawę dla wielu osób będących w różnych stadiach swojej kariery. Spektakl „Hotel Chelsea" opowiada o losach ośmiu z nich. Twórcy, którzy starają się znaleźć wspólną płaszczyznę między życiorysami konkretnych postaci, a doświadczeniami osób aktorskich, dotykają tematów związanych m.in. z seksualnością, marzeniami oraz niepewnością wchodzenia w zawód.
Dziękuję wszystkim teatromaniakom za to, że byliście, jeździliście, przeżywaliście, rozmawialiście chłonęliście teatr. To przyjemność być tam z Wami. Głowa do góry, we wrześniu kolejny wyjazd. Dziękuję też p. Dominice Skrzypczyńskiej i Elżbiecie Niedźwieckiej-Dżus za mile towarzystwo – Jarosław Olejnik
A oto kilka opinii wiernych widzów:
„Zawsze jak jadę na sztukę do Sewruków jestem wręcz pewna, że się nie zawiodę i będzie niesamowita. Tak samo było z „Hotelem Chelsea”. Samo przedstawienie hotelowych gości w tajemniczej oprawie i wplatanie w ich przygody osobistych doświadczeń aktorów stworzyło taką wspaniałą atmosferę, że aż nie chciałam, żeby ten spektakl dobiegł końca. Kwestie postaci (a szczególnie Roberta!!!) poruszyły mnie i zmusiły do refleksji na tematy trudne, ale ważne i jestem za to bardzo wdzięczna. Pewna część tej pięknej przygody zostanie ze mną na dłużej. Dziękuję Wam za kolejne cudowne spotkanie.”
„Hotel Chelsea był niewątpliwie moim ulubionym spektaklem dyplomowym Sewruków. Bardzo podobał mi się sposób przedstawienia gwiazd mieszkających w hotelu, ale także przeplatane wątki i osobiste doświadczenia aktorów. Tajemniczości i klimatu nadawała muzyka, która bardzo mnie hipnotyzowała. Bardzo poruszył mnie wątek Jane Fondy (swoją drogą świetnie zagranej). Spektakl na pewno skłoni mnie do refleksji nad tym ile muszą poświęcić artyści by byli zauważalni i odnieśli sukces, oraz nad tym jakie są realia ich marzeń.”
„Po raz kolejny jestem zachwycona grą aktorską studentów. Ich trzeci spektakl dyplomowy „Hotel Chelsea” zwalił mnie z nóg! Dosłownie nie mogłam oderwać oczu ze sceny, a kolejne opowieści o losach artystów i artystek, którzy zamieszkiwali tytułowy hotel, zmuszały do coraz to większej refleksji. To było niesamowite doświadczenie.”





