W powojennej historii „ starego ogólniaka” było wielu nauczycieli, którzy odcisnęli mocno ślad swojej obecności w życiu szkoły. Na pewno jedną z takich osób była nauczycielka języka polskiego – profesor Stanisława Łozińska, nazywana przez uczniów „Laurą”. Zawsze uśmiechnięta, pogodna, pełna empatii, kochająca ludzi i zwierzęta. Od początku pracy zawodowej dała się poznać jako świetny pedagog. Wystarczy przypomnieć, że szóstka jej podopiecznych zdobyła tytuły laureatów Olimpiady Literatury i Języka Polskiego na szczeblu ogólnopolskim. Doskonale przygotowywała swoich uczniów do konkursów literackich i recytatorskich, matur, a dzięki niej wielu abiturientów naszej szkoły wybrało studia polonistyczne. Przez lata prowadziła szkolny Klub Miłośników Melpomeny, Koło Recytatorskie, Koło Publicystyczne i Poetyckie, kabaret. „Laura” hołdowała sentencji „i śmiech niekiedy może być nauką”. W procesie dydaktycznym często przekuwała ten cytat w praktykę. Szczególnie kochała pastisz, parodię i trawestację. Na „warsztat” brała poetów i dramaturgów, nie bała się żadnych autorytetów pióra. Wykorzystując szczerą pasję i chęć zaspokojenia duchowych i estetycznych potrzeb młodzieży „Laura” prowadziła przez wiele lat w naszym liceum teatr amatorski i kabaret. Do najbardziej udanych jej przedstawień należy zaliczyć przede wszystkim propozycje satyryczne – trawestacje popularnych dramatów i lektur: „Wesela”, „Dziadów”, „Zemsty”. Gdy rok 2024 został oficjalnie ogłoszony w Kętrzynie Rokiem Stanisławy Łozińskiej nasza szkoła włączyła się w te obchody. Szkolny teatr RAMPA postanowił przypomnieć napisaną w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ręką „Laury”  trawestację „Dziadów” cz II

Podopieczni Jarosława Olejnika solidnie przygotowali się do przypomnienia dzieła pani Stanisławy. Zachowując oryginalny tekst autorki dopisali współczesny początek i zakończenie. Akcję przenieśli na strych szkolny, na którym „myszkująca” trójka uczennic przypadkiem odnajduje rękopis trawestacji „Dziadów”. Otwarcie rękopisu inicjuje obrzęd słowiańskich Dziadów, czyli powrót do naszego świata duchów, które nie mogą zaznać spokoju po śmierci: dwojga szkolnych kujonów, groźnego belfra i pięknej Zosi. Wszyscy za życia nie okazali człowieczeństwa, więc drogę do raju mają zamkniętą. Muszą się błąkać i tylko żal za grzechy i pomoc ludzi może im uzyskać przebaczenie win.

Napisana ponad trzydzieści lat temu przez „Laurę” trawestacja dramatu Adama Mickiewicza, dzięki pomysłowości reżysera, Jarosława Olejnika, zachwyciła publiczność tłumnie zgromadzoną w auli „starego ogólnika” w ostatni piątek. Nawiązanie podczas przygotowań do spektaklu współpracy z Teatrem im. S. Jaracza w Olsztynie i udział w „Mistrzowskich warsztatach” było strzałem w dziesiątkę. Profesjonalni choreografowie, Wioleta Fiuk i Patryk Gacki, pomogli młodym aktorom dopracować ruch sceniczny, a Marcin Tyrlik użyczył swojego głosu postaci Guślarza. Do tego pomysłowa scenografia, świetna muzyka oraz gra świateł spowodowały, że spektakl uzyskał nowoczesną i świeżą formę. Zgodnie z zamierzeniem „Laury” widzowie świetnie bawili się i jednocześnie przypomnieli sobie ponadczasowe przesłanie moralne utworu: "kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie”, a „kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie". Nic zatem dziwnego, że po zakończeniu występu publiczność nagrodziła młodych aktorów i ich reżysera długimi brawami. Wielu widzów pamiętających premierę z lat dziewięćdziesiątych było zgodnych, że „Laura” spoglądająca z nieba jest dumna z kontynuatorów jej dzieła. Wielkie brawa i wielkie podziękowania za to, że pamiętacie o Stanisławie Łozińskiej.

W przedstawieniu udział wzięli:

Guślarz: Kalinowska Antonina, Micińska Anna, Rakiel Wiktoria, Skorska Daria

Uczennice: Kwiatkowska Milena, Michałkiewicz Zuzanna, Użyczyn Zuzanna

Kruki: Chociełowska Lena, Chociełowski Hubert, Chudzik Agnieszka, Trypucka Aleksandra

Józio: Jowsa Antoni

Rózia: Kopczyńska Maja

Zosia: Dudkiewicz Maja

Profesor: Włosik Cyprian