Szybki dostęp

 

Nowy numer telefonu

 

 

Estera Książek, Tosia Kaliszewska, Kasia Soliwoda, Nikola Gawerecka, Andrzej Bogórski i Jakub Makowski – oni wszyscy wyjeżdżają z projektem Erasmus Plus do Francji już w sobotę, 9 marca.

Nasza Szkoła jest partnerem w projekcie „Przygotowanie młodych ludzi do rynku pracy” już od początku tego roku szkolnego. Nasi partnerzy to Szkoły w Foggi (Włochy), Niemczech (Furstenau) oraz Francji (Marsylia). Pierwsze spotkanie, które trwało tydzień, odbyło się w naszej Szkole, w grudniu. Zachowaliśmy wspaniałe wspomnienia! I dlatego nie możemy się doczekać, kiedy znów spotkamy się z uczniami i nauczycielami szkół partnerskich.

Będziemy na bieżąco zdawać Wam relację z wyjazdu. Trzymajcie kciuki za to, byśmy godnie reprezentowali naszą Szkołę w międzynarodowym projekcie!

 

A oto oczekiwania wobec wyjazdu do Marsylii naszych uczniów:

Estera: „Do Marsylii jadę z bardzo pozytywnym nastawieniem, mam nadzieję, że polubię kraj Francuzów tak samo jak ich język. Najbardziej obawiam się, że z powodu bariery językowej nie będę mogła się dogadać z rodziną, która będzie mnie gościć.”

Kasia: „Mam nadzieję, że w trakcie pobytu w Marsylii zapoznam fajne osoby, z którymi będę utrzymywała kontakt. Poznanie nowej kultury oraz tradycji to także ciekawe doświadczenie. Jadę z pozytywnym nastawieniem. Chciałabym, aby to był udany i niezapomniany wyjazd.”

Jakub: „Lecę do Marsylii, aby zwiedzić miasto, poznać nowych ludzi i poćwiczyć angielski w praktyce.”

Andrzej: „Generalnie jestem nastawiony optymistycznie na ten wyjazd. Oczekuję, że nawiążę nowe relacje, znajomości. Poznam też tamtejszą kulturę.”

05 marca 2019 r rozegrana została druga kolejka Szkolnej Ligi Piłki Halowej.

Wyniki:


7 mecz. 15.30

GRZYBKI - C2H5OHwNORMIE 1:3

Strzelcy bramek:

Socha Karol - 1

Majorowski Karol - 2
Lach Łukasz - 1


8 mecz 15.50

WIADERKA BARNABY - POGOŃ BYDŁO 4:0

Strzelcy bramek:

Lipka Kacper - 2 
Suszyński Konrad - 2


9 mecz 16.10

ZAKOLAKI FC - PARYS SAINT GERMAIN 2:1

Strzelcy bramek:

Lubelski Filip – 2

Trypucki Bartosz - 1

 

Czwarta kolejka turnieju 12 marca 2019 r (WTOREK) Początek meczów o godz 15.30 Serdecznie zapraszamy kibiców.

Sylwester Gacioch

Przed dwoma tygodniami naszą szkołę odwiedziła Pani Rosemarie von Egan-Krieger, córka absolwenta naszej szkoły z roku 1922. W auli odbyło się spotkanie naszego gościa z uczniami klas licealnych, podczas którego Pani Rosemarie von Egan-Krieger opowiedziała swój fragment historii II Wojny Światowej widziany oczyma kilkuletniego dziecka, jakim wtedy była. Urodziła się w majątku ziemskim w miejscowości Korkławki, leżącej obecnie w granicach Rosji. Zima 1945 była dla niej pierwszym kontaktem z brutalną rzeczywistością, która ukształtowała jej postawę i postrzeganie świata i ludzi do dziś. Dzisiaj prawie osiemdziesięcioletnia kobieta od wielu lat przeciwstawia się postawom neonazistowskim w Niemczech. Spotkanie z młodzieżą z formy prelekcji przerodziło się w żywą rozmowę. Zadawano pytania, na które padały ciekawe, czasami bardzo osobiste odpowiedzi. Na pożegnanie Pani Rosemarie zostawiła nam na pamiątkę oryginał świadectwa dojrzałości swojego ojca oraz książkę z jego wspomnieniami ze stycznia 1945. Świadectwo można zobaczyć w Izbie Tradycji naszej szkoły, a jego tłumaczenie już wkrótce.

W czerwcu tego roku Wasza koleżanka Dominika Sieklucka, wygrała konkurs "Męczennicy Warmińscy", organizowany przez Parafię św.Katarzyny. Nagrodą w tym konkursie był wyjazd na Światowe Dni Młodzieży do Panamy (Ameryka Środkowa). 
Poprosiłam Dominikę, aby podzieliła się z nami swoimi emocjami, wrażeniami z tego wyjazdu:
 
"Minął miesiąc, odkąd wróciłam ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Emocje ciągle trzymają się serca i ściskają gardło mimo upływu czasu. Podczas przeglądania zdjęć, oglądania filmów przypominam sobie każdą piękną chwilę, jaką udało mi się tam przeżyć. Wielu ludzi pyta mnie, jak tam było?... Dwa tygodnie samego szczęścia. Tak to najprościej opisać. Zabawy, tańce, śmiech, zdjęcia, pyszne jedzenie, poznawanie nowych ludzi, piękne widoki.

W Polsce był śnieg i minusowe temperatury, gdy ja codziennie grzałam się w panamskim słońcu w ponad trzydziestu stopniach. Po paru dniach przyzwyczaiłam się, że zamiast zasypanych świerków czy sosen widzę zielone palmy, że na talerzu zamiast tradycyjnego polskiego obiadu, mam podwójnie smażone placki bananowe, popijane wodą kokosową, wprost z młodego kokosa, że w autobusach, galeriach, na ulicy nie ma chwili ciszy i spokoju. Zawsze było głośno i radośnie. Śpiewaliśmy w metrze wszystkimi językami świata, czekając w gigantycznych kolejkach nawiązaliśmy nowe znajomości. Poza tym zobaczyliśmy symbol Panamy - Kanał Panamski. Zwiedziliśmy też wyspę Taboga, która może uchodzić za raj na ziemi. Widzieliśmy również mnóstwo muzeum o historii Panamy, jak i dużo pięknych kościołów.

Dzięki uprzejmości i otwartości Panamczyków mogłam poznać ten kraj, kulturę i Kościół od samych podstaw. Wszystko było dla mnie inne, nowe. Każdy dzień niósł coś nieznanego i każdy był wyzwaniem (dwanaście godzin zabaw, tańców i śpiewów na wielkim polu na festiwalu młodzieży - niezapomniane). Nigdy nie spotkało mnie tyle dobroci, co tam. Widziałam codziennie w oczach tysięcy ludzi samego Boga. Siła i radość płynąca z młodości czyniła te dni niezwykłymi. Setki uścisków, tysiące słów po hiszpańsku, z których rozumiałam tylko "Muchas gracias", "Buenos días" oraz "¡Hola", miliony uśmiechów młodych ludzi, którzy przyjeżdżali z różnych stron świata, aby tak jak ja, złapać się za ręce na jednej ziemi i zjednoczyć się w jednej wierze. Poczuć, że mamy jedno serce, które zawsze będzie bić w Chrystusie. Mimo, że byłam ponad dziesięć tysięcy kilometrów od Polski, czułam się jak w domu, bezpieczna, między bliskimi, braćmi i siostrami. Udział w Światowych Dniach Młodzieży nie tylko sprawił, że moje grono znajomych na Facebooku powiększyło się o kilkadziesiąt osób, ale też umocniło mnie w przekonaniu, dokąd chcę zmierzać i komu warto poświęcić swoje życie.

Na końcu chciałam podziękować wszystkim, dzięki którym mogłam pojechać na Światowe Dni Młodzieży do Panamy, a w szczególności organizatorom konkursu - Parafii Św. Katarzyny w Kętrzynie. Moja wdzięczność nigdy nie będzie miała końca, bo spełniliście moje wielkie marzenie, otworzyliście na świat, gdyby nie wy nie miałabym takich pięknych wspomnień"

 
Bożena Wójcik-Wasilewska