Nowy numer telefonu


„Na początku bardzo stresowałam się tym projektem” – mówi Karolina. „Przez głowę wciąż przebiegały myśli: Czy damy sobie radę? Jak będą wygadały pierwsze rozmowy? Czy poradzimy sobie z komunikacją? Wszystkie wątpliwości rozwiały się jednak z pierwszym: ,,Good morning”. Otwartość, ciepło i zaciekawienie, jakie mogliśmy odczuć od pierwszego wejścia naszych gości, pokazało mi, że nie mam czym się martwić. Wcześniej nie miałam okazji rozmawiać w języku angielskim przez tak długi czas, więc bałam się, że sobie nie poradzę. Bezpieczna atmosfera, jaką stworzyli uczestnicy, dodała mi odwagi i motywacji do porozumiewania się właśnie w tym języku!”
A Iza dodaje: „Erasmusowa przygoda była dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Mogłam zobaczyć nasze miasto, naszą szkołę oczami ludzi, którzy byli tu po raz pierwszy. Dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i dostałam wiele wskazówek, które na pewno wykorzystam w przyszłości. Była to świetna okazja do wykorzystania angielskiego w praktyce - zupełnie inaczej niż na lekcjach”.
Julka: „Projekt, w którym miałam szansę uczestniczyć, był pełen wrażeń. Poznałam wiele cudownych młodych ludzi, z którymi miło spędziłam czas. Dzięki temu dowiedziałam się trochę kulturze, jaka panuje w Turcji i o wartościach, jakie są dla Turków ważne, zobaczyłam, jak wygląda życie innych i miałam szanse zawrzeć nowe znajomości. Nigdy nie zapomnę o wspólnie spędzonym czasie i czuję się szczęśliwa, mając okazję uczestniczyć w takim wydarzeniu”.
Antek: „Ogromnie się cieszę z tego projektu. Spotkanie z uczniami z Turcji było o wiele bardziej ekscytujące niż się spodziewałem, pełne wrażeń, uczuć i przeżyć. Sam poczułem się jak na wakacjach i przebywanie w znanych miejscach było znowu niezwykłe. Poznałem też kilka wspaniałych osób ze szkoły, dziękuję za wszystko!
Monika: „Szkoda, że to już koniec. To była przygoda warta zapamiętania. Na początku nie wiedziałam jacy są. Okazali się bardzo sympatycznymi ludźmi. Podczas ich pobytu była dobra zabawa, myślę, że dość dobrze się dogadywaliśmy. Cieszę się, że wzięłam udział w projekcie i poznałam ich. Mam nadzieję, że kiedyś się jeszcze z nimi spotkam”.
Co daje udział w takich projektach? Niewątpliwie wiedzę, doświadczenie, umiejętność prezentacji i komunikowania się. Jest jednak coś, co wydaje się być najcenniejsze: to jest możliwość przebywania z drugim człowiekiem i przyjaźń na całe życie.
„Już podczas pierwszej zabawy uświadomiłam sobie, jak niepotrzebne były wszystkie wahania i stres – dodaje Karolina. „Szybko znaleźliśmy wspólny język i okazało się, że pomimo dzielących nas setek kilometrów mamy wiele wspólnego! Już wiedziałam, że ciężko będzie nam się pożegnać pod koniec tygodnia. Staliśmy się dla siebie nie tyko przyjaciółmi, ale także braćmi i siostrami. Wspólny tydzień minął mi na tyle szybko, że wstając w piątek rano nie byłam świadoma, że to już koniec. Ostanie uściski i rozmowy były niesamowicie wzruszające. Przywiązaliśmy się do siebie tak bardzo, że nie wytrzymaliśmy długo bez kontaktu. Już kilka godzin po zakończeniu projektu zaczęliśmy rozmawiać za pośrednictwem mediów społecznościowych! Nie sądziłam, że można aż tak tęsknić za osobami, z którymi spędziło się tylko pięć dni. Nie wyobrażam sobie nie utrzymywać dalszego kontaktu z moimi nowymi przyjaciółmi. Wspólne zdjęcia i wspomnienia będą umilać nam rozłąkę. Już obiecaliśmy sobie, że następne spotkanie będzie miało miejsce w Adanie! Tego nam życzę :)”
Celem projektu jest podnoszenie jakości nauczania i uczenia się młodzieży szkół średnich poprzez tzw. „job shadowing”, tj. udział w aktywnościach, zajęciach dodatkowych i lekcjach. Projekt finansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Erasmus+.
W projekcie uczestniczyli: Monika Pycko 1a1, Antoni Jowsa 1a2, Julita Wiśniewska 1f1, Aleksandra Sochacka 1f1, Izabela Zborowska 1f2, Maja Karanowska 2ae, Wiktor Kocisz 2ae, Kacper Szymański 2ae, Julia Chomontowska 2d, Natalia Deszczyńska 2d, Izabela Ławrywianiec 2d, Karolina Lisowska 2d, Joanna Skakuj 2d, Ksawery Kalinowski – Wanago 3c, , Zuzanna Zabost 3d1, Aleksandra Komor 3d2 i Julia Mazur 3d2.
Ogromne podziękowania dla: rodziców uczestników (za wszystkie ciasta, ciasteczka, pierogi, przekąski, sałatki), nauczycieli i dyrekcji (za otwartość i życzliwość) i P. Magdaleny Donat z Pracowni Magdekor.pl za kreatywny czas, Jednak największe podziękowania należą się Wam, drodzy Uczestnicy! Jesteśmy z E Was dumne!!!
Monika Karanowska, Ewa Tabaka
- Szczegóły
- Odsłony: 638

Kolejną pracą na lekcjach plastyki uczniów klas pierwszych był obraz wykonany techniką decoupage z elementami 3D. Technika ta polega na przyklejaniu na odpowiednio spreparowaną powierzchnię wzoru wyciętego z papieru lub serwetki papierowej. Specjalnym klejem do decoupage'u przykleja się obrazek, smarując zarówno jego spód, jak i wierzch. Następnie pokrywa się przedmiot lakierem lub jego specjalną wersją, która po wyschnięciu imituje pęknięcia. Dekorowanie przedmiotów techniką decoupage nie jest trudne, a przynosi mnóstwo satysfakcji. Uczniowie zainspirowani przez panią Małgorzatę Fiedorowicz stworzyli przepiękne prace zawierające motywy roślinne i zwierzęce, które można było podziwiać na szkolnym korytarzu.
- Szczegóły
- Odsłony: 691

Ostatnie dni w naszej szkole były bardzo kolorowe. A wszystko za sprawą zorganizowanego przez Samorząd Uczniowski Tygodnia Kolorów. Akcja chyba udała się, bo każdego dnia kolorowo i fantazyjnie ubrana młodzież i nauczyciele w końcu przyśpieszyli nadejście prawdziwej wiosny w Kętrzynie. Kolory ostatnich dni zmieniały się jak w kalejdoskopie: czerwony, niebieski, zielony, żółty. Zwieńczeniem zabawy był w piątek dzień cosplay. Uczniowie i nauczyciele wcielili się w postacie z bajek, komiksów, seriali, filmów i książek. Zgodnie z zapowiedzią najbardziej pomysłowe przebrania zostały nagrodzone. W kategorii uczeń pierwsze miejsce zdobył Cezary Mokrzycki za kreację postaci Janosika. W kategorii nauczyciel ex aequo zwyciężczyniami zostały panie Dominika i Ania, czyli Batman i księżniczka Leia. Gratulujemy nagrodzonym i dziękujemy wszystkim tym, którzy przyłączyli się do naszej zabawy.
Samorząd uczniowski
- Szczegóły
- Odsłony: 638

Na PCE ALL Star Arena odbył się niesamowity mecz koszykówki pomiędzy „Old Legend” (maturzyści) a „Young Stars” (młodzi, perspektywiczni koszykarze z naszej szkoły). Przed meczem notowania były wyrównane. Za każde 100 zł postawione na remis pomiędzy tymi drużynami można było wygrać 100 razy tyle. Bukmacherzy wiedzieli, że obydwie drużyny będą walczyły jak lwy i remis nikogo nie zadowoli.
Kibice, licznie zebrani na hali, byli świadkami niesamowitego spotkania. W pierwszej kwarcie młode gwiazdy nie udźwignęły presji i przytłaczającego dopingu kibiców. Mieli swoje akcje, ale piłka nie znajdowało drogi do kosza. Za to „weterani” (wspierani prze naszego nauczyciela informatyki – Jarosława Olejnika) pokazali klasę i wyrachowanie. Wypunktowali jak „profesorzy” zawodników drużyny przeciwnej trafiają praktycznie każdy rzut. Po pierwszej kwarcie było 17:0 dla maturzystów.
Jeśli ktoś myślał, że mecz będzie jednostronny bardzo się mylił. W drugiej kwarcie młode wilki rzuciły się do odrabiania strat. Nie było miękkiej gry. Sędzia spotkania (pan Andrzej Lewandowski) miał pełne ręce roboty. Pokazał klasę sędziowską i utrzymał zawodników w ryzach. Młodzież pokazała klasę i podgoniła wynik, ale agresywna gra spowodowała, że weterani rzucali dużo osobistych, których niestety w większości nie wykorzystywali. 2 kwarta zakończyła się wynikiem 27:15
Na 3 kwartę Legendy wyszły zmotywowane. Rozmowa w szatni dała efekty. Niestety wiek zrobił swoje i pod koniec kwart weterani słabli w oczach. Walczyli jedna do końca. Doświadczenie wzięło górę na młodością. Maturzyści kontrolowali wynik a podpowiedzi i wzięty w odpowiednim momencie czas przez trenera Legend (Phila … to znaczy Daniela Sapińskiego) zrobiły swoje. Mimo nacisku młodzieży, przewaga został utrzymana. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 37: 24.
Na finałową część spotkania to młodzież wyszła bardzo zmotywowana. Dobre zawody rozegrał Bartosz Karłowicz, który zbierał dużo piłek i popisał się kilkoma dobrymi akcjami. Również Kacper Myśliwiec odpalił 6 bieg i co chwila nękał obronę Legend dynamicznymi wejściami. Ale weterani również mieli swoich liderów. Nieustępliwy Tobiasz Sapiński (nie do zatrzymania w swoich wejściach), Maciej Sugier, który trafił 4 na 4 rzuty no i najstarszy na boisku (ale nie najgorszy) pan Jarosław Olejnik, który ze spokojem boiskowego wyjadacza prowadził Legendy do zwycięstwa. Legendy straciły w tej kwarcie zawodnika (za 5 fauli boisko opuścił Szymon Kazimierczak), ale mimo to nie oddali zwycięstwa.
Mecz zakończył się wynikiem 47:32 dla LEGEND! Maturzyści udowodnili, że doświadczenie wygrywa z młodzieńczą werwą. Oby taki spokój i wyrachowanie zachowali na maturze!
Mecz komentował pan Sylwester Gacioch. Protokół pisały Oliwia Żuk i Marysia Iwańska, zdjęcia robił Bartosz Bućko. Wszyscy zawodnicy pokazali najwyższą światowa klasę. Skauci z NBA zapisali nie jedno nazwisko w swoich notesach. MVP meczu został … Tobiasz Sapiński! Jak już pisaliśmy wcześniej, gość nie do zatrzymania! Kibice zgodnie nadali mu nowa ksywę - „Taran”!
Z perspektywy obserwatora mam wrażenie, że to nie koniec koszykówki w 1LO. Młodzi musza nabrać trochę masy, uspokoić głowę i będzie się działo. Za rok kolejne (mam nadzieję) spotkanie Legend z młodością.
I na koniec kibice. Byliście WIELCY! Momentami zawodnicy mieli wrażenie, że dach odleci! Dziękuję, że mogłem być świadkiem tego wydarzenia, zostanie ono na długo w mojej pamięci. A oto kilka słów od kibiców i zawodników. Kto nie był … co mogę powiedzieć – ten trąba ;)
„Bardzo przyjemna rozgrywka. Trafiliśmy na godnych przeciwników. Niestety nie udało nam się wygrać.” – Joachim
„Na samym początku chciałbym podziękować za wyróżnienie MVP. Starałem się dać z siebie wszystko. Jestem bardzo zadowolony z meczu. Przed wyjściem na parkiet miałem obawy, iż z powodu słabszej kondycji, będziemy skazani na przegraną. Na szczęście decyzja o ustawieniu strefowej obrony była kluczowa. Naszym młodszym kolegą zabrakło doświadczenia, dlatego trudno było im wchodzić pod kosz. Za to nie można było odmówić im waleczności. Myślę, że dla mnie jako chłopaka, który grywał w koszykówkę i jest to zdecydowanie mój ulubiony sport. Wzięcie udziału w meczu ,,Gwiazd” jest wspaniałym pożegnaniem z czteroletnią przygodą w naszej szkole. Bardzo dziękuje kibicom za ogromne wsparcie, kolegą z drużyny i przeciwnikom za super zabawę oraz Panu Olejnikowi za pomysł zorganizowania tego meczu. Chciałbym to jeszcze kiedyś powtórzyć. Może za parę lat…. Absolwenci kontra Maturzyści?” - Tobi „Taran”
„Mecz był bardzo ciekawy, pomimo kiepskiego początku ze strony young stars. Wszyscy zagrali bardzo dobrze, szczególnie Pan Jarosław Olejnik. Gra była niezwykle szybka oraz dynamiczna i dostarczyła mi wiele emocji. Bardzo chętnie obejrzałbym taki mecz ponownie.” – Szymon
„Mecz był bardzo wyrównany, gra była zacięta, grało się bardzo ciężko, ale poszło po naszej myśli i udało nam się wygrać. Doping kibiców był bardzo motywujący, a świetny komentarz Pana Sylwestra idealnie oddawał sytuację na boisku. Można powiedzieć, że wszyscy dali z siebie 100%.” - Kuba
- Szczegóły
- Odsłony: 566

„Pitagoras twierdził, że muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów. W połączeniu ze słowami, które mają niezwykłą moc, tworzy duet doskonały.
Tak właśnie było tym razem podczas koncertu młodych uczestników warsztatów wokalnych. Nie spodziewałam się aż takich emocji. Pana Roberta Janowskiego, który prowadził zajęcia z młodzieżą, uwielbiam i mogłabym go słuchać godzinami. Był jak zwykle profesjonalny, wyjątkowo empatyczny, błyskotliwy i czarujący.
Nie przypuszczałam jednak, że występy młodych i odważnych wokalistów, którzy na scenie pokonywali swoje lęki i obawy, mogą mnie tak zachwycić i poruszyć najczulsze struny duszy. Śmiało mogę ich nazwać artystami. Artystami, którzy sprawili, że wzruszenie odebrało mi mowę, a łzy płynęły po policzkach. W ich śpiewie było wszystko, czego szukam w drugim człowieku: czułość, dojrzałość, prawda i odwaga.
Można narzekać na dzisiejszą młodzież, ale można przyjść i posłuchać, co ma nam do powiedzenia, co czuje i jak postrzega świat. I można zobaczyć, że ich idee są takie same, jak przed wiekami. Platońska Triada ma się całkiem dobrze. Za tę prawdę, piękno i dobro dziękuję i ciągle biję brawo.”
Tak wczorajszy koncert podsumowała jedna z widzek. Myślę, że wszyscy, którzy wczoraj zasiedli na widowni mieli podobne odczucia. Nasi, kętrzyńscy, młodzi wokaliści dali cudowny koncert. Koncert, który pokazał, że muzyka płynie z serca.
Na scenie wystąpili: Amelia Ponikowska, Szymon Nowicki, Joanna Hatalak, Wiktoria Naprawska, Damian Wicha, Wiktoria Babińska, Magdalena Trapik, Patryk Kustra, Weronika Sadlak, Gabrysia Murawska, Iza Ławrywianiec, Nikola Kubiak, Astrid Romańczuk i Sandra Pałasz.
Wielkie podziękowania i czapki z głów dla pana Roberta Janowskiego, który poprowadził warsztaty. Poprowadził on również koncert, podczas którego skrzydła naszych wokalistów urosły znacząco. Tylko oni wiedza jak bardzo. A oto co o spotkaniu z naszą młodzieżą napisał Robert: "Chciałbym bardzo podziękować zaproszenie przez 1 LO w Kętrzynie na warsztaty wokalne dla młodzieży. Jestem pod wielkim wrażeniem zdolności i wrażliwości artystycznej kętrzyńskiej młodzieży. Proszę, pomagajcie im w rozwoju artystycznym - to prawdziwe perełki!".
Dziękujemy wszystkim osobom, dzięki którym zarówno warsztaty jak i koncert się odbyły. Daliście tym młodym ludziom wielką szansę na osobisty rozwój. Dziękujemy!
A oto wrażenia samych uczestników:
„Warsztaty z Robertem były cudowne! Pan Robert to bardzo charyzmatyczna osoba i zdecydowanie potrafi zarazić wszystkich swoją energią jak i dodać nam pewności siebie przed występem. Jego wskazówki co do zachowania się na scenie na pewno mi się przydadzą podczas przyszłych występów.” - Amelka
„Emocje w trakcie koncertu i po były nie doopisania. Czuliśmy się bardzo docenieni i uważam, że bardzo wiele wynieśliśmy z warsztatów. Dodały nam pewności siebie i pracy z emocjami na scenie.” - Sandr
„Moim zdaniem zajęcia z Panem Robertem wzbudziły zachwyt nasz a zarazem widowni! Chciałbym serdecznie podziękować za możliwość wystąpienia i wzięcia udziału!” - Damian
„Zaczynając od samego początku, warsztaty z Panem Robertem były nie ukrywam jednym z lepszych przeżyć i doświadczeń w moim życiu. Pomimo że te warsztaty trwały 2 dni po parę godzin, zbudowały mi na pewno pewność siebie na scenie i wskazówki jakie mogę wdrążyć w swoje życie związane z muzyka. Koncert który odbył się w drugim dniu trwania warsztatów pokazał już efekty pracy z zajęć. Cieszę się ze mogłem współpracować z Panem Robertem i wyciągnąć z tego całego wydarzenia fajne i cenne rady.” - Patryk
„Bardzo mi się podobały warsztaty i była świetna atmosfera, której na długo nie zapomnę. Również otrzymane rady były bardzo przydatne na przyszłość.” - Iza
„Pan Robert udzielił nam wielu cennych wskazówek, które niewątpliwie zapamiętamy. Zachęcił nas - wokalistów - do podjęcia próby jak najwierniejszego przekazania emocji. Piosenka miała być tu traktowana jako pewnego rodzaju opowieść, a my jako chcący ją opowiedzieć. I chociaż wymagało to skupienia, zaangażowania, a czasem nawet - przełamywania swoich wewnętrznych barier- myślę, że rezultaty były tego warte :))” - Magda
„Miałam przyjemność poznać Pana Roberta i nauczyć się od niego naprawdę wiele przez te 2 dni. Scena to dla mnie najbardziej komfortowa przestrzeń. Przekazywanie tego co czuję, poprzez wyrażanie się artystycznie jest spełnieniem moich marzeń. Warsztaty z Panem Janowskim utwierdziły mnie w tym, że kocham stać w świetle reflektorów a jeszcze bardziej wtedy, gdy wiem jak wiele osób mnie wspiera. Dziękuję” - Astrid
- Szczegóły
- Odsłony: 634
Strona 103 z 492








