Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2026/2027

 

Nowy numer telefonu

 

 

W piątek 16 września 2022 klasy 1F1 i 1F2 wraz z wychowawcami odwiedziły Ośrodek Edukacji Historyczno-Przyrodniczej „Wilczy Szaniec” w Gierłoży.

Około 8 km na północny wschód od Kętrzyna, w lesie obok drogi i nieczynnej obecnie linii kolejowej do Węgorzewa, wynurzają się z zieleni potężne betonowe blokhauzy. Są to pozostałości wojennej głównej kwatery Hitlera – „Wilczy Szaniec”. Do kwatery prowadziły trzy wjazdy strzeżone wartowniami: od wschodu, zachodu i południa. Cały obszar podzielono na trzy strefy bezpieczeństwa. Teren był doskonale zamaskowany i strzeżony. Prace budowlane rozpoczęto w listopadzie 1940 roku pod pretekstem budowy zakładów chemicznych „Askania”. Na powierzchni 250 hektarów wybudowano 70 obiektów z żelbetu i cegły, w tym 7 bunkrów ciężkich. Kwatera dysponowała dwoma lądowiskami i dworcem kolejowym. Wydawałoby się, że życie toczyło się tu spokojnie i beztrosko, a wojna była czymś odległym. Jednak to z tego miejsca "płynęły" zbrodnicze rozkazy, które odebrały życie milionom ludzi i zmieniły na zawsze bieg historii.  W 1945 roku wycofujące się wojska niemieckie wysadziły wszystkie zabudowania.

Zaraz po  spacerze przyszedł  czas na wspólną biesiadę przy ognisku, a potem gry i zabawy. Czas minął szybko i nawet nie zauważyliśmy, że trzeba już wracać do domu. I już od teraz planujemy następną, wspólną wyprawę edukacyjną.

W dniu 08.09.2022 roku klasy 1 E i 1 C udały się na wycieczkę integracyjną do Wilczego Szańca , dawnej kwatery Adolfa Hitlera w Gierloży. Krótka podróż autokarem minęła w przyjemnej atmosferze.
 
Na miejscu przywitał nas przewodnik Pan Wojciech Kozioł. Rozpoczęliśmy zwiedzanie najważniejszego obszaru całego obiektu, tzw. Strefy pierwszej . To z tego miejsca w okresie II Wojny światowej A. Hitler wydawał kluczowe rozkazy dotyczące walki na froncie, a także rozkaz całkowitego zniszczenia Warszawy za wybuch Powstania Warszawskiego. Mogliśmy zobaczyć ruiny bunkrów , dokładną rekonstrukcję pomieszczenia, w którym miał miejsce zamach na życie przywódcy III Rzeszy. Przeszliśmy korytarzem jednego z bunkrów. Przewodnik podzielił się z nami swoją szeroką wiedzą . Od teraz wiemy nawet , jak nazywał się pies Hitlera.
 
Po wyczerpującym spacerze czekało na nas ognisko, na którym upiekliśmy kiełbaski i pianki - przysmak dziewcząt z 1 E . Rozmowom nie było końca . Była to idealna okazja, aby poznać koleżanki i kolegów z nowej klasy i szkoły. Mieliśmy też okazję poznać tajniki malowania akwarelami i namalować swój pejzaż. Przyjrzeliśmy się również pracy rzeźbiarzy , którzy piłami elektrycznymi rzeźbili misterne rzeźby zwierząt. Wyjazd zapamiętamy bardzo dobrze. Zdobyta wiedza na pewno nam się przyda nie tylko w szkole. Wyjazd integracyjny umożliwił nam zdobycie nowych znajomości i pomógł w zaaklimatyzowaniu się w nowej szkole.
 
Dziękujemy wychowawcom Pani Ludmile Grabias i Elżbiecie Niedźwieckiej- Dżus za zorganizowanie wycieczki, Jesteśmy również bardzo wdzięczni pracownikom Wilczego Szańca za przemiłe przyjęcie i profesjonalną opiekę.
 
P.S. Pozdrawiamy chłopców z 1 C, których udało nam się dwa razy pokonać w przeciąganiu liny.
 

Dnia 14 maja klasy 2a i 2d1 wraz z opiekunkami: panią Dominiką Skrzypczyńską, panią Anną Wachnik oraz panią Urszulą Wankiewicz udały się pociągiem do stolicy województwa.
 
Kilka minut po siódmej znaleźliśmy się już w Olsztynie i pomimo szarzejącego nieba, zadowoleni ruszyliśmy w stronę starego miasta, by odwiedzić kameralne Kino Studyjne Awangarda 2. Miejsce, choć nie było dużych rozmiarów, zachwycało niesamowitą atmosferą. Przed rozpoczęciem seansu mogliśmy zobaczyć rekwizyty związane z historią kinematografii, które prowadziły do przytulnej sali, gdzie wyświetlona została produkcja Petera Hedgesa - „Powrót Bena”. Kolejnym punktem naszej wycieczki był Escape Room. Zostaliśmy poddani próbie, podczas której staraliśmy się rozwiązać niebanalne i podchwytliwe zagadki. Choć nie wszystkim udało się wydostać z pomieszczeń , pokoje zagadek stały się obiektem żywej dyskusji, która trwała jeszcze długo po zamknięciu ostatniego pokoju.
 
Na koniec mieliśmy okazję poznać zakamarki starówki i pomimo braku reprezentacyjnych fasad mogliśmy poczuć ducha starego Allenstein.
 
Alicja 2d1
 

Dnia 30 maja wraz z panem Sylwestrem Gaciochem i panem Andrzejem Lewandowskim klasa 1b udała się na pięciodniową wycieczkę do Władysławowa. Swój pierwszy dzień rozpoczęliśmy zbiórką o 6:00 na dworcu w Kętrzynie. Następnie czekała nas kilkugodzinna podróż pociągiem. Mimo wczesnej godziny wszystkim dopisywały humory. Po przyjeździe do Władysławowa udaliśmy się do naszych domków, a po chwili odpoczynku wyruszyliśmy nad morze. Po powrocie wspólnie spędziliśmy miło czas.
 
Kolejnego dnia o godzinie 9 pojechaliśmy na Hel. Po przyjeździe poszliśmy do fokarium. Następnie udaliśmy się na Cypel Helski, gdzie posiedzieliśmy chwilę na plaży i podziwialiśmy morskie krajobrazy. W środę wybraliśmy się brzegiem morza do Rozewia, gdzie chętne osoby weszły na Latarnie Morską. Następnie poszliśmy do Jastrzębiej Góry. Z okazji Dnia dziecka dostaliśmy od naszych opiekunów słodki poczęstunek. Wieczorem rozpaliliśmy grilla i ze smakiem zjedliśmy grilowane pyszności. W czwartek udaliśmy się pociągiem do Gdyni i zwiedziliśmy Okręt ORP „Błyskawica”. Następnie pociągiem SKM pojechaliśmy do Gdańska. Pomimo deszczu doszliśmy do Fontanny Neptuna ,oddać pokłon mitologicznemu bogu mórz i oceanów. Po powrocie z udanej eskapady wspólnie spędziliśmy nasz ostatni wieczór i w świetnej atmosferze zabraliśmy się do pakowania. Wycieczka dobiegała końca.
 
Wycieczka była udana i potrzebna, aby odpocząć od obowiązków związanych ze szkołą i zintegrować się.
 
Wiktoria Zalewska i Wiktoria Ejsmont
 

W dniach 25-27 maja klasa 3d wraz z p. M. Fiedorowicz i p. E. Tabaką udała się na wycieczkę do Gdyni. Środę rozpoczęliśmy od bardzo wczesnej pobudki, by już o godz. 6 wyruszyć w naszą trójmiejską przygodę. Podróż zleciała nam bardzo szybko i koło południa znaleźliśmy się już w Gdyni, gdzie zakwaterowaliśmy się w naszym hotelu, przepakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy dalej. Po zwiedzaniu Starego Miasta w Gdańsku, udaliśmy się do Muzeum DeJa Vu, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć najróżniejsze iluzje optyczne. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, jak zjawiskowa może być gra świateł i luster. Gdańsk pożegnał nas malutkim deszczykiem. Wsiedliśmy w pociąg i wróciliśmy do hotelu.
 
Następny dzień zaczęliśmy od wspólnych naleśników. Były przepyszne! Calutkie popołudnie spędziliśmy w Centrum Nauki Experyment, gdzie braliśmy udział w warsztatach na temat enzymów i wykonywaliśmy doświadczenia, które miały zobrazować nam, jak enzymy wpływają na przebieg reakcji. Po tych 2 godzinach przypomnieliśmy sobie najważniejsze informacje z lekcji biologii dotyczące enzymów oraz nauczyliśmy się przeprowadzać miareczkowanie (coś niecoś potrafimy ?) Później oglądaliśmy wystawę i wykonywaliśmy różne eksperymenty. Dzień zakończyliśmy zwiedzaniem okolicy.
 
Piątkowy poranek zleciał nam na pakowaniu i szykowaniu się do odjazdu. Niczego nieświadomi udaliśmy się na pociąg powrotny do domu. Podróż leciała nam naprawdę dobrze, aż do pięknej wsi Biesal, w której nasz pociąg nagle stanął z powodu braku prądu. Nie był to jednak koniec przygód. W Olsztynie spotkała nas kolejna niespodzianka, ponieważ w naszym pociągu do Kętrzyna znajdowało się troooszkę więcej osób niż nam się wydawało. Wszyscy wróciliśmy cali i zdrowi. Już nie możemy doczekać się kolejnej wycieczki ?
 
Pssst... Mała rada od nas - unikajcie pociągów regionalnych w piątki ;)