Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2026/2027

 

Nowy numer telefonu

 

 

19.05.2021r. odbył się szkolny rajd rowerowy zorganizowany przez Pana Sylwestra Gaciocha i Pana Roberta Puczela. Trasa wycieczki obejmowała Nakomiady, Ryn, Sterławki Wielkie i Wilczy Szaniec. Wyjechaliśmy w męskim składzie spod szkoły o godzinie 8.10 , kierując się do Nakomiad, gdzie zrobiliśmy krótki postój. Dołączyła tam do nas nasza koleżanka i już w niezmiennym składzie udaliśmy się w stronę Rynu, gdzie uzupełniliśmy niezbędne płyny  i zjedliśmy pyszne lody. Stamtąd ruszyliśmy do Sterławek Wielkich, skąd, po krótkiej przerwie, pojechaliśmy prosto do Wilczego Szańca, gdzie czekało na nas ognisko przygotowane przez leśniczego. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się nad jeziorem Mój i skorzystaliśmy z kąpieli , a następnie trasą przez Nową Różankę i Starą Różankę wróciliśmy pod szkołę o godzinie 14.10.

Cała trasa liczyła 60 km, jednak niektóre osoby mieszkające poza Kętrzynem pokonały tego dnia nawet 120 km. Całkowity czas jazdy rowerem wyniósł trzy godziny dziesięć minut, a średnie tempo – 19.8 km/h. Sobotni rajd był dla nas nie tylko okazją do sprawdzenia wytrzymałości fizycznej, ale również dostarczył nam niezapomnianych wrażeń. Mamy nadzieję, że w przyszłości znajdą się kolejni miłośnicy rowerowych wycieczek.

W wycieczce rowerowej udział wzięli:

Brzozowska Julia – 1d2, Dobrzyński Dariusz – 1d2, Winiarski Kacper – 2ceG, Kowalski Bartosz  - 2a, Wiśniewski Janek – 2a, Przydział Piotr – 2ceG

Opiekunowie: P. Sylwester Gacioch i P. Robert Puczel

Jan Wiśniewski  kl.2a

Właśnie rozpoczęły się przygotowania do wrześniowej operacji „JESIENNY SZAŁ”. Grupa przymusowych ochotników o kryptonimie Id2 wyruszyła na swój pierwszy poligon. Manewry rozpoczęły się 11. czerwca o godzinie 0-800.

Podróż opancerzonym busem po bezdrożach Warmii i Mazur okazała się nie lada wyzwaniem – skwar, spiekota i brak wentylacji dawały się we znaki wszystkim. Najgorzej miał kierowca, który o celu podróży dowiedział się na 2 minuty przed wyjazdem. Na tyłach pojazdu kompania pod dowództwem Oli K. przez 90 minut testowała wytrzymałość uczestników na wysokie i fałszywe dźwięki. Na szczęście test zaliczyliśmy bezbłędnie!

Poligon przeszliśmy celująco. Oddział Garnizonu Olsztyn zaopatrzył nas w odpowiednie stroje ochronne i w pełnym rynsztunku stanęliśmy oko w oko z wrogiem: ciemnym lasem i chmarą krwiożerczych komarów. Zadanie wymagało od nas spostrzegawczości i olbrzymiej odwagi i giętkości. Oddziały wroga czaiły się w każdym zakamarku, a dowodziła nimi bezwzględna szefowa Ruda Kitka. Instruktor Sylwester G. byłby z nas dumny!

Sporo emocji wzbudził tor przeszkód zawieszony kilka metrów nad ziemią. Sprawdzian wytrzymałości fizycznej i psychicznej odhaczony.

Ważnym elementem ćwiczeń na poligonie jest nauka walki wręcz. Podstawa, to dobrze poznać przeciwnika, wczuć się w jego psychikę i nie spuszczać go z oka. Jak się to robi, pokazały nam nasze instruktorki: Ewa T. i Monika K.

No i na koniec najważniejsze: każdy członek drużyny musi zrozumieć, że jesteśmy częścią całości. A nic tak nie cementuje grupy, jak wspólne rozwiązywanie zagadek. Dlatego podzieleni na cztery plutony działaliśmy w ukryciu na terenie pewnego Escape Roomu. Żaden z właścicieli nie zorientował się, że zdołaliśmy się zamknąć w przygotowanych przez nich pokojach zagadek.

Pierwszy poligon za nami. Czekamy na następny. Mamy przecieki, że tym razem tak lekko nie będzie.

Dzisiejszy dzień uczniowie klasy 2ceG i 2bG spędzili na wspólnej integracji w Olsztynie. Pierwszym punktem naszej wycieczki był seans filmowy "Na Rauszu” w kinie Avangarda.
 
Duński film - zwycięzca Złotego Globa, opowiadający historię czterech nauczycieli liceum, którzy wypaleni swoim zawodem, za namową jednego z nich, zaczynają prowadzić badania nad teorią psychologiczną, że człowiek by dobrze funkcjonować powinien rodzić się z połową promila alkoholu we krwi. Każdy mężczyzna mierzył się z rożnego rodzaju problemami w życiu zawodowym i prywatnym. Na początku hipoteza psychologiczna na temat alkoholu wydaje się być zabawna, lecz koniec końców zgadzają się wcielić ją w życie. Dzieło filmowe pokazuje nie tylko pozytywne działania trunków na ludzi, lecz także te tragiczne. Zachowania nauczycieli pod wpływem faktycznie miały bardzo dobre rezultaty w nauczaniu i podejściu do uczniów, którzy odżyli i nabrali wiary w siebie poprzez rady oraz dynamiczne, ciekawe lekcje. Niestety alkohol źle wpłynął na życie prywatne głównych bohaterów, którzy dostali nauczkę, aby odpowiedzialnie korzystać z napojów alkoholowych i nie tracić przy tym siebie.
 
Po seansie kinowym poszliśmy odwiedzić Muzeum Nowoczesności, gdzie została nam przybliżona historia jednego z olsztyńskich tartaków z dziewiętnastego wieku. Porywająca historia owego budynku została wyłożona nam przez profesjonalnego przewodnika, dzięki któremu zwiedzanie owego kompleksu było czystą przyjemnością. Poza tym dowiedzieliśmy wielu bardzo przydatnych informacji na temat rozwoju przemysłowego Olsztyna i innych miast w naszym województwie.
 
Po wymienionych wyżej atrakcjach udaliśmy się na długi spacer po olsztyńskiej starówce, gdzie nie brakowało przerwy na lody, obiad i słynne lokalne pączki. Spędziliśmy tam miło czas razem z naszymi wspaniałymi opiekunami, którzy oprowadzili nas po zakątkach, o których nawet nie mieliśmy pojęcia.

Po wielu miesiącach nauki zdalnej, wybraliśmy się na długo wyczekiwaną przez nas wycieczkę szkolną. Za cel naszej podróży obraliśmy sobie podgiżyckie Kożuchy Wielkie, gdzie udaliśmy się do hodowli alpak „Alpakadabra”.

O 8:00 wyjechaliśmy spod szkoły. Po miło spędzonej podróży dotarliśmy na miejsce, gdzie zostaliśmy powitani przez Pana Mariusza, który oprowadził nas po swojej hodowli alpak. Właściciel opowiedział nam o zwierzętach i ich historii, a później mogliśmy nakarmić je i się z nimi zaprzyjaźnić. Pod koniec naszej wizyty w hodowli spędziliśmy wesoło czas przy ognisku, śmiejąc się i rozmawiając. Kolejnym punktem naszej wycieczki był spacer po Giżycku, podczas którego zatrzymaliśmy się, aby zrobić grupowe zdjęcie. Wracając do domu byliśmy niezmiernie szczęśliwi, ponieważ wyjazd sprawił nam wiele radości i frajdy.

Niepozorny spacer po plaży oraz miło spędzony czas z alpakami okazały się świetną okazją, by odnowić relacje z koleżankami i kolegami z klasy. Ponadto, wycieczka wprowadziła nas w nadchodzący wakacyjny klimat.

Szymon&Szymon IIaG

Red. Justyna B.

W czwartek 15 października klasa 3 be wraz z opiekunami panem Sylwestrem Gaciochem i panem Robertem Puczelem, udała się na wycieczkę  na farmę alpak do Kożuch Wielkich. Tuż po otwarciu obiektu zapoznaliśmy się z  informacjami potrzebnymi do zwiedzania i przebywania ze zwierzętami. Usłyszeliśmy też historię związaną z powstaniem farmy.  Po otrzymaniu kubków z marchewkami dla alpak zostaliśmy niemal natychmiast otoczeni przez bardzo sympatyczne i urocze stworzenia, które są wykorzystywane do alpakoterapii, uznawanej za skuteczną. W towarzystwie mięciutkich misiów spędziliśmy  1,5 godziny, po czym wyczerpani zabawą, usiedliśmy we własnym towarzystwie wokół ogniska. Nasyceni pyszną, upieczoną kiełbasą wróciliśmy do miasta zadowoleni z udanej wycieczki.

Natalia Biała 3be