Nowy numer telefonu


foto: Justyna Drozd
W sobotę (17 października) odbył się koncert finałowy XVI Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki „Kryształowa nuta”. Do koncertu zakwalifikowano 30 osób z całej Polski. Wśród niech znalazły się 3 reprezentantki naszej szkoły: Weronika Majcher, Paulina Prokop i Aleksandra Jeznach. Dziewczyny zaprezentowały się jak zawsze – zjawiskowo.
Jury w składzie: Ryszard Szmit, Ludmiła Małecka i Marcin Kindla postanowiło przyznać II miejsce naszej uczennicy – Aleksandrze Jeznach!
Zarówno Oli jak i dziewczynom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
- Szczegóły
- Odsłony: 1611

16 października 42 rocznica wyboru Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II. W naszej szkole ze względu na obostrzenia epidemiologiczne możemy podziwiać tablice poświęconą Świętemu. Mimo trudnej sytuacji, która panuje na całym świecie nie zapominamy o tak ważnym dniu i kierujemy się słowami Świętego: ,,Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Pamiętajmy, aby w tym trudnym czasie nie zapomnieć o drugiej osobie i o dobru, które nas otacza, abyśmy potrafili spojrzeć na świat czułym wzrokiem.
Święty Janie Pawle II módl się za nami...
- Szczegóły
- Odsłony: 1513

8 października był naprawdę udanym dniem. Cała klasa Ic z niecierpliwością wyczekiwała czwartku, ponieważ wspólnie mieliśmy wybrać się do farmy alpak w Kożuchach Wielkich koło Giżycka. O godz. 8:30 wyjechaliśmy z Kętrzyna. Podróż była bardzo przyjemna, poczucie humoru Pana Sylwestra Gaciocha wprowadziło przyjazną atmosferę, natomiast troskliwość Pani Jolanty Chudzik zapewniło nam poczucie bezpieczeństwa.
Na początku udaliśmy się do giżyckiego portu. Robiliśmy zdjęcia, spacerowaliśmy nad jeziorem Niegocinem i podziwialiśmy piękne widoki. Następnie udaliśmy się w dalszą podróż do farmy alpak. Przywitała nas właścicielka posesji i opowiedziała o codziennym życiu pośród alpak. Przygotowała też wiadro pełne pokrojonych marchewek, abyśmy mogli pokarmić zwierzęta, które łapczywie rzuciły się na smakołyki. Cieszyliśmy się nowymi doświadczeniami . Alpaki okazały się bardzo przyjaznymi stworzeniami. Przez cały pobyt na farmie towarzyszyły nam trzy psy. Później było ognisko, upiekliśmy i zjedliśmy kiełbaski pośród gwaru rozmów.
Po naszej pierwszej wycieczce z niechęcią wróciliśmy do Kętrzyna. Sądzimy, że wyjazd wpłynął na lepsze zintegrowanie naszej klasy.
Marta Karwowska i Maciej Wypyszczak - kl. Ic
- Szczegóły
- Odsłony: 1829

Martin Pistorius. Megan L. Davies. Chłopiec Duch. Prawdziwa opowieść o cudownym powrocie do życia. Kraków 2015
„Czy oglądaliście jeden z tych filmów, w których bohater budzi się jako duch, ale nie wie, że umarł? Właśnie tak się czułem, gdy zdałem sobie sprawę, że ludzie rozglądają się wokół mnie i patrzą przeze mnie, jakbym był powietrzem, a ja nie wiedziałem dlaczego. (…) Mój umysł został uwięziony w bezużytecznym ciele pozbawionym władzy w rękach i w nogach, nie mogłem też mówić. Nie mogłem dać żadnego znaku ani wydać z siebie dźwięku, by poinformować innych, że odzyskałem świadomość. Byłem niewidzialny – jak chłopiec duch” (s. 8).
Tym chłopcem był Martin Pistorius. A „Chłopiec-duch” to tytuł książki, w której zawarł swoją prawdziwą, wstrząsającą historię. Ta bestsellerowa książka ukazała się nakładem Wydawnictwa „Znak„. Martin był „normalnym”, zdrowym i szczęśliwym 12-latkiem, bystrym i nieco nieśmiałym. Pewnego dnia źle się poczuł – rozbolało go gardło i zaczął uskarżać się na silne bóle przy chodzeniu. W ciągu następnych dni i tygodni stracił apetyt, a jego ciało osłabło. Wkrótce gasnąć zaczął też jego umysł i chłopiec stracił pamięć oraz swoją tożsamość. W ciągu roku ze zdrowego i szczęśliwego dziecka, przeistoczył się w bezwładną kukiełkę. Medycyna okazała się bezsilna – najlepsi specjaliści ani w kraju (RPA), ani na świecie, nie byli w stanie pomóc chłopcu – ani nawet postawić jednoznacznej diagnozy (ostateczne rozpoznanie: zwyrodnieniowa choroba neurologiczna o nieznanej przyczynie). Martin przez kilka lat tkwił w zawieszeniu, gdzieś pomiędzy życiem i śmiercią. Po kilku latach, około 16 r.ż., jego umysł zaczął się budzić, by ok. 19. r.ż. odzyskać pełnię sprawności.
Muszę rozczarować każdego, kto spodziewa się, że w tym momencie następuje happy-end w kinowym stylu. Jest wręcz przeciwnie – być może dopiero teraz zaczyna się prawdziwy dramat Martina. „Powrócił” bowiem tylko jego umysł, podczas gdy ciało nadal nie zdradza oznak tego przebudzenia.
W tym momencie rozpoczyna się wstrząsająca historia, zapisana na kartach książki „Chłopiec-duch”. To 300 stron przejmujących wspomnień z wielu lat, podczas których Martin walczył o prawdziwy i możliwie pełny powrót do życia. O radościach z najdrobniejszego sukcesu i bólu rozczarowań. Napisanych prosto, przejmująco. To lektura, od której wprost nie można się oderwać. Chyba, że sięga się po chusteczkę. Bo nie brak momentów, w których gwarantuję Wam wzruszenie…
Bożena Wójcik-Wasilewska
nauczyciel-bibliotekarz
- Szczegóły
- Odsłony: 1741
Strona 199 z 492









