Nasz szkolna grupa teatralna RAMPA obchodzi właśnie 10-lecie istnienia. Pierwszy spektakl został wystawiony w 2014 roku. Była to „Opowieść wigilijna”. I tak jakoś poszło. W ciągu tych 10 lat udało nam się stworzy i wystawić ponad 30 przedstawień i koncertów. Bo w Rampie obecny był nie tylko teatr, ale także śpiew i muzyka.

Od jakiegoś czasu powstała tradycja ArtWigilii. Tak, żeby osoby, które już opuściły mury „starego ogólniaka” miały okazję się spotkać. W roku jubileuszu połączyliśmy te dwie uroczystości. Były rozmowy, śpiew, recytacje no i prezentacja naszego dorobku. Niejedna osoba uśmiechnęła się widza siebie na zdjęciu sprzed kilku lat. Wspominaliśmy wpadki, mówiliśmy o nieobecnych (bez obgadywania) i przeżywaliśmy nasze małe sukcesy na nowo. Było ciepło i rodzinnie, bo nasza Rampowa rodzina powiększa się z każdym rokiem :)

Tu chcielibyśmy podziękować wszystkim tym, którzy nas wspierają i przychodzą na nasze występy. To dla nas wysokooktanowe paliwo, dzięki któremu działamy. Pozdrawiamy również wszystkich aktorów i wokalistów, którzy przez te lata przyjeżdżali do nas na warsztaty.

Mam nadzieję, że przed Rampą nowe wyzwania i nowi ludzie, którzy wejdą do naszej rodziny i będą czerpać z tego bycia przyjemność.

Wrażenia po ArtWigilii:

„Nawet po opuszczeniu okazjonalnie rozpadających się murów Starego Ogólniaka dalej da się Rampa(mparampa)rować, a dowodem na to jest tak liczna zgraja pojawiająca się na corocznych spotkaniach okołoświątecznych. ArtWigilia - mówiona, śpiewana, recytowana - zawsze zrzesza zarówno ex-rampowiczów jak i tych, którzy aktualnie tworzą jej historię, i jestem pewna, że będę przychodzić i przez kolejną dekadę. Jeszcze raz Mery Krismas wszystkim Zołzom czy Szarlatanom.” - Emilka

„Na artwigilii poznałem parę osób, które Rampę już "przetrwały", a oglądanie prezentacji o całych 10 latach występów bardzo mnie podbudowało. Mega jest to, że to nie jest koniec, a przed nami jeszcze kolejne, nieznane projekty. Może to trochę sentymentalne, ale czułem się jak wśród takich gwiazd, które świeciły już w wielu występach :) Dobrze jest wiedzieć, że to wszystko ma jakiś sens, cieszę się, że jestem częścią jakiejś historii.” – Antek

 

A oto nasze najważniejsze przedsięwzięcia:

Rok 2014

  • Opowieść wigilijna
  • Gore gwiazda Jezusowi – nagranie płyty

 

Rok 2015

  • Mały Książe
  • Bożonarodzeniowe przedstawienie

 

Rok 2016

  • Sara, Nirvana i ja

 

Rok 2017

  • Bajka o dwóch królestwach
  • Kandydatki na żonę
  • Leżałem kiedyś na plecach
  • Blues o 4 nad ranem /koncert/

 

Rok 2018

  • Serce dla serca /koncert – M. Wąsik/
  • Zołzy
  • Młodzież ‘44

 

Rok 2019

  • PIF – PAF jesteś trup!
  • Wśród nocnej ciszy - płyta z kolędami

 

Rok 2020 – covid

  • Koncert kolęd – online
  • Charytatywny koncert dla szpitala - online

 

Rok 2021

  • U mnie jest blisko z serca do papieru - koncert

 

Rok 2022

  • Ulica Szarlatanów /kolaż muzyczno-słowny/
  • Trzy głosy – koncert
  • Kolumbowie /kolaż muzyczno-słowny/

 

Rok 2023

  • Niektórzy lubią poezję /kolaż muzyczno-słowny/
  • Kiedy mnie już nie będzie – koncert

 

Rok 2024

  • Młodzież bez U
  • Wrażliwe /kolaż muzyczno-słowny/
  • Okudżawa – koncert
  • Dziady cz. 2 – trawestacja Stanisława Łozińska

Przeszło wam kiedyś przez myśl, jak to jest płakać w miejscu publicznym? Jakie byłyby reakcje ludzi wokół was? Nieczęsto zdarzało się nam słyszeć o chorobach i zaburzeniach psychicznych w popkulturze. Był to temat tabu, o którym mało kto chciał rozmawiać, lecz wraz ze zwiększeniem się świadomości, zaczęto otwarcie pisać i pokazywać co czują osoby chorujące na np. depresję.
 
Na deskach olsztyńskiego teatru Jaracza mogliśmy zobaczyć spektakl oparty na książce Emilii Dłużewskiej „Jak płakać w miejscach publicznych”. W tym przypadku został nam przybliżony temat depresji oraz choroby dwubiegunowej. Sama autorka uważa swoją książkę za stand up, pomimo wagi poruszanych tematów, co jest świetnym polem do interpretacji. Trzy bohaterki przedstawiające różne oblicza depresji, łamiące stereotypy oraz tłumaczące, jak wygląda życie, kiedy „głowa szwankuje”. Pojawiły się łzy śmiechu przeplatane tymi płynącymi ze wzruszenia. Z czym dokładnie muszą zmagać się osoby chorujące musielibyście zobaczyć już sami, do czego gorąco zachęcamy! Po zakończeniu spektaklu, rozemocjonowani udaliśmy się na warsztaty prowadzone przez panią Barbarę Święcicką. Mogliśmy spojrzeć w głąb siebie, współodczuwać przeróżne emocje i spróbować „nicnierobienia”. Było to wspaniałe podsumowanie, które pozwoliło nam również na poznanie dodatkowych informacji o autorce książki oraz o samej sztuce.
A teraz czas na wrażenia:
 
„Dzisiejsza wycieczka do teatru była jak najbardziej udana. Spektakl, na którym byliśmy był pouczający, wywołał wiele różnych emocji, ale przede wszystkim przedstawił poważny problem jakim jest depresja. Natomiast warsztaty, które odbyły się po występie były bardzo przyjemne.”
 
„Spektakl ten zrobił na mnie ogromne wrażenie! Opowiada o problemach, o których pokolenie naszych rodziców i dziadków bało się mówić. Moim zdaniem występy takie jak ten, pozwolą zrozumieć osoby zmagające się z depresją bardziej ze strony chorego, niż z tej zewnętrznej. Każdy powinien zobaczyć ten spektakl i samemu doświadczyć tego, co my mieliśmy przyjemność ujrzeć!”
 
 

W powojennej historii „ starego ogólniaka” było wielu nauczycieli, którzy odcisnęli mocno ślad swojej obecności w życiu szkoły. Na pewno jedną z takich osób była nauczycielka języka polskiego – profesor Stanisława Łozińska, nazywana przez uczniów „Laurą”. Zawsze uśmiechnięta, pogodna, pełna empatii, kochająca ludzi i zwierzęta. Od początku pracy zawodowej dała się poznać jako świetny pedagog. Wystarczy przypomnieć, że szóstka jej podopiecznych zdobyła tytuły laureatów Olimpiady Literatury i Języka Polskiego na szczeblu ogólnopolskim. Doskonale przygotowywała swoich uczniów do konkursów literackich i recytatorskich, matur, a dzięki niej wielu abiturientów naszej szkoły wybrało studia polonistyczne. Przez lata prowadziła szkolny Klub Miłośników Melpomeny, Koło Recytatorskie, Koło Publicystyczne i Poetyckie, kabaret. „Laura” hołdowała sentencji „i śmiech niekiedy może być nauką”. W procesie dydaktycznym często przekuwała ten cytat w praktykę. Szczególnie kochała pastisz, parodię i trawestację. Na „warsztat” brała poetów i dramaturgów, nie bała się żadnych autorytetów pióra. Wykorzystując szczerą pasję i chęć zaspokojenia duchowych i estetycznych potrzeb młodzieży „Laura” prowadziła przez wiele lat w naszym liceum teatr amatorski i kabaret. Do najbardziej udanych jej przedstawień należy zaliczyć przede wszystkim propozycje satyryczne – trawestacje popularnych dramatów i lektur: „Wesela”, „Dziadów”, „Zemsty”. Gdy rok 2024 został oficjalnie ogłoszony w Kętrzynie Rokiem Stanisławy Łozińskiej nasza szkoła włączyła się w te obchody. Szkolny teatr RAMPA postanowił przypomnieć napisaną w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ręką „Laury”  trawestację „Dziadów” cz II. 

Podopieczni Jarosława Olejnika solidnie przygotowali się do przypomnienia dzieła pani Stanisławy. Zachowując oryginalny tekst autorki dopisali współczesny początek i zakończenie. Akcję przenieśli na strych szkolny, na którym „myszkująca” trójka uczennic przypadkiem odnajduje rękopis trawestacji „Dziadów”. Otwarcie rękopisu inicjuje obrzęd słowiańskich Dziadów, czyli powrót do naszego świata duchów, które nie mogą zaznać spokoju po śmierci: dwojga szkolnych kujonów, groźnego belfra i pięknej Zosi. Wszyscy za życia nie okazali człowieczeństwa, więc drogę do raju mają zamkniętą. Muszą się błąkać i tylko żal za grzechy i pomoc ludzi może im uzyskać przebaczenie win.

Napisana ponad trzydzieści lat temu przez „Laurę” trawestacja dramatu Adama Mickiewicza, dzięki pomysłowości reżysera, Jarosława Olejnika, zachwyciła publiczność tłumnie zgromadzoną w auli „starego ogólnika” w ostatni piątek. Nawiązanie podczas przygotowań do spektaklu współpracy z Teatrem im. S. Jaracza w Olsztynie i udział w „Mistrzowskich warsztatach” było strzałem w dziesiątkę. Profesjonalni choreografowie, Wioleta Fiuk i Patryk Gacki, pomogli młodym aktorom dopracować ruch sceniczny, a Marcin Tyrlik użyczył swojego głosu postaci Guślarza. Do tego pomysłowa scenografia, świetna muzyka oraz gra świateł spowodowały, że spektakl uzyskał nowoczesną i świeżą formę. Zgodnie z zamierzeniem „Laury” widzowie świetnie bawili się i jednocześnie przypomnieli sobie ponadczasowe przesłanie moralne utworu: "kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie”, a „kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie". Nic zatem dziwnego, że po zakończeniu występu publiczność nagrodziła młodych aktorów i ich reżysera długimi brawami. Wielu widzów pamiętających premierę z lat dziewięćdziesiątych było zgodnych, że „Laura” spoglądająca z nieba jest dumna z kontynuatorów jej dzieła. Wielkie brawa i wielkie podziękowania za to, że pamiętacie o Stanisławie Łozińskiej.

W przedstawieniu udział wzięli:

Guślarz: Kalinowska Antonina, Micińska Anna, Rakiel Wiktoria, Skorska Daria

Uczennice: Kwiatkowska Milena, Michałkiewicz Zuzanna, Użyczyn Zuzanna

Kruki: Chociełowska Lena, Chociełowski Hubert, Chudzik Agnieszka, Trypucka Aleksandra

Józio: Jowsa Antoni

Rózia: Kopczyńska Maja

Zosia: Dudkiewicz Maja

Profesor: Włosik Cyprian

Ostatnie dni były bardzo pracowite dla młodych aktorów z grupy teatralnej RAMPA, działającej w I Liceum Ogólnokształcącym w Kętrzynie. Młodzież uczestniczyła w „Mistrzowskich warsztatach”, które należą do teatralnych działań edukacyjnych na Warmii i Mazurach w ramach ogólnopolskiego projektu „Przestrzenie Sztuki”, który organizuje i finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, a współfinansuje je Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Warsztaty trwały 5 dni. Był to bardzo intensywny czas. Każdego dnia przez kilka (czasami kilkanaście) godzin aktorzy ćwiczyli pod okiem choreografki Wiolety Fiuk.

„W ramach obchodów roku Stanisławy Łozińskiej w naszym mieście, sięgnęliśmy po tekst pani Stanisławy, która napisała na początku lat dziewięćdziesiątych trawestacje drugiej części „Dziadów”. Przeniosła tekst w mury naszej szkoły i w rolach duchów obsadziła uczniów i nauczycieli. Nie były to konkretne osoby (chyba), ale w każdej postaci można znaleźć szkolnego kolegę, koleżankę lub profesora z tamtych lat. Pani Stanisława, pracując w naszej szkole prowadziła grupę teatralną i pisała świetne scenariusze. Od kilku lat jeździmy do Teatru im. S. Jaracza w Olsztynie i przez te kilka lat udało nam się nawiązać „współpracę” z Teatrem. Jest to cudowne miejsce do rozwoju młodych ludzi, a działania, które proponuje Teatr są niekonwencjonalne i kreatywne. Skorzystaliśmy z okazji i udało nam się „załapać” na Mistrzowskie warsztaty. To jest spełnienie naszych marzeń i możliwość rozwoju. A możliwość pracy z Wioletą Fiuk to prawdziwy kosmos."  – mówi Jarosław Olejnik, który prowadzi grupę RAMPA.

Wioleta Fiuk to magister Sztuki, absolwentka Choreografii na Uniwersytecie Fryderyka Chopina w Warszawie (dyplom z wyróżnieniem), Wiedzy o Teatrze na Uniwersytecie Gdańskim oraz Stypendystka Prestiżowej Szkoły Tańca Broadway Dance Centre w Nowym Jorku. Od lat współtworzy autorski teatr tańca „Dzikistyl Company”, który w Polsce zasłynął oryginalnością stworzonej techniki, otwierającej kody tańca współczesnego na nowy rodzaj eksploracji. Wioleta jest autorką ruchu scenicznego do spektakli dramatycznych w całej Polsce. Szerokiej publiczności znana jest jako zwyciężczyni tanecznych programów telewizyjnych You Can Dance i Got to Dance. Opracowuje ruch w teledyskach, na profesjonalnych sesjach zdjęciowych. Pracuje również jako tancerka w teatrach muzycznych. Tańczyła w takich musicalach jak: "Koty" w reż. Andrew Lloyd Webbera, "Akademia Pana Kleksa" reż. Wojciech Kępczyński, (Teatr Muzyczny Roma), "Notre Dame de Paris" reż. Luck Playmond, "Wiedźmin" reż. Wojciech Kościelniak (Teatr Muzyczny w Gdyni), "All that Jazz" reż. Artur Żymełka (Teatr Muzyczny w Łodzi). Wykłada na Akademii Muzycznej w Gdańsku, Uniwersytecie Fryderyka Chopina w Warszawie, a także w Studium Aktorskim przy Teatrze im. S. Jaracza w Olsztynie. Stypendystka Ministra Kultury za wybitne osiągnięcia artystyczne.

Podczas warsztatów Wioleta pracowała z młodymi aktorami nad ruchem, zagospodarowaniem przestrzeni i wieloma aspektami, które pomagają odnaleźć się aktorom na scenie. Nie chcemy zdradzać zbyt dużo szczegółów, ale pracy było co niemiara.

„Ktoś spyta – „choreografia w Dziadach?” – my odpowiemy jak najbardziej! Warsztaty były bardzo przyjemnym doświadczeniem. Codziennie po każdym spotkaniu byłam mega zmęczona, ale pełna pozytywnej energii i chęci do dalszej pracy. Były one świetną zabawą i mimo że miałam później dużo nauki do nadrobienia, absolutnie nie żałuję ani jednego dnia. Najlepsze było to, jak bardzo mogłam się zintegrować z innymi, i jak dużo mogłam wyciągnąć z tych zajęć - nie miałam pojęcia, że praca nad spektaklem może przynieść taką satysfakcję.” – z wypiekami na twarzy opowiada nam Milena.

„Z panią Wiolą pracowało mi się świetnie! Jestem jej naprawdę wdzięczna za układ taneczny, który urozmaicił moją postać i pomógł mi nabrać większej pewności siebie na scenie!! Dzięki pomocy pani Wioli nauczyłam się również dobierać odpowiednie emocje do każdego ruchu, ponieważ każdy z nich był omawiany ze szczególną uwagą. Mimo pracy od rana do późnych godzin, nie odczułam wcale zmęczenia - w znaczeniu negatywnym - towarzyszyły mi same pozytywne emocje. Szczególnie, gdy podczas ostatnich godzin pracy efekt okazał się naprawdę fascynujący! Dziękuję za ten wspólny czas” – relacjonuje Maja.

O to co dają takie warsztaty spytaliśmy Zuzi. „Warsztaty dały mi i chyba nam wszystkim poczucie pewności na scenie. Wszelkie wątpliwości, które wcześniej mieliśmy, zostały rozwiane. Zajęcia pozwoliły nam na zrealizowanie naszej wizji spektaklu. Pomimo krótkiego czasu poczułam, że zrobiliśmy naprawdę dużo. Na warsztatach dowiedziałam się również o innych aspektach aktorstwa i teatru. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele na scenie można robić z ruchem oraz jak ważne są nawet drobne gesty, które sprawiają, że całość wygląda bardziej przekonująco.”

A co o warsztatach powiedziała sama prowadząca: „Cudownie pracowało mi się z kętrzyńską młodzieżą. Zrobiliśmy naprawdę dobry i dopracowany w szczegółach spektakl. Teraz tylko muszą popracować nad wyraźnym mówieniem, bo ruch, który ustawiliśmy generuje intencje wypowiadanych kwestii. Wszyscy byli pracowici i wykazali się wielkim profesjonalizmem. To czym się zajmujemy to szydełkowa robota. Dziękujemy Wam za zaufanie i mile spędzony kreatywny czas. Buziaki dla wszystkich!”

„Dziękujemy za możliwość udziału w warsztatach. Już 8 listopada zapraszamy na premierę naszej wersji „Dziadów”. Mam nadzieje, że będzie mistycznie, strasznie, śmiesznie i zaskakująco. Młodzież włożyła w ten spektakl dużo pracy i dużo serca. Na początku tekst nam nie leżał, nie wiedzieliśmy jak go ugryźć, ale udało się (mam nadzieję). Nasze pomysły, fachowa pomoc Wioli i wsparcie wielu osób, które zaangażowały się w realizacje tego projektu sprawią, że zobaczycie na scenie coś cudownego. Prawdziwą petardę. Zresztą, sami zobaczcie.” – zaprasza Jarosław Olejnik.

Nasz grupa teatralna RAMPA pracuje ciężko nad kolejnym spektaklem. Tym razem będzie to trawestacja „Dziadów cz. 2”, którą na początku lat 90 napisała nasza była polonistka pani Stanisława Łozińska.

Sięgnęliśmy po ten tekst z dwóch powodów. Pierwszy to chęć uczczenia pamięci pani Stanisławy, która już niestety odeszła. Chcemy pokazać, że pamiętamy i że pamięć o nieobecnych trwa. Drugi powód to dołączeni się do obchodów miejskich. Rok 2024 został ogłoszony w Kętrzynie rokiem pamięci Stanisławy Łozińskiej.

Próby już trwają. Plany mamy ambitne. W ich realizacji pomagają nam zawodowcy. Odwiedził nas aktor Teatru Jaracza w Olsztynie pan Marcin Tyrlik. Czytaliśmy razem scenariusz. Omówiliśmy koncepcje. I więcej nie zdradzimy, bo to niespodzianka :)

Już teraz zapraszamy wszystkich na koniec listopada na naszą premierę :) Będzie się działo!