Gdyby żyła, 10 czerwca, skończyłaby 75 lat. Jej piosenki, mimo upływu lat, nadal cieszą się niesłabnącą popularnością. Utwory, takie jak „Tyle słońca w całym mieście”, „Nic nie może wiecznie trwać”, czy „Za każdy uśmiech” prawie każdy zna i potrafi zanucić. Oczywiście mowa tu o wielkiej postaci polskiej piosenki lat siedemdziesiątych – Annie Jantar. W swoim repertuarze miała ponad 150 piosenek różnych kompozytorów, a współpracowała między innymi z Bogusławem Mecem, Stanisławem Soyką, poza tym nagrywała piosenki z zespołami Budka Suflera i Perfekt. Twórczość Anny Jantar charakteryzowała prostota, bezpośredniość, wdzięk oraz sentyment, liryka i zaduma. W swoich utworach często podejmowała tematy przemijania i kruchości życia. Cieszyła się ogromną popularnością nie tylko w Polsce, koncertowała również w Europie, Australii i Ameryce Północnej. To właśnie wracając w 1980 roku z tournée w USA zginęła w katastrofie lotniczej pod Warszawą.

Działająca w I Liceum Ogólnokształcącym im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie, pod kierunkiem Jarosława Olejnika, Grupa Teatralna RAMPA, postanowiła przypomnieć utwory Anny Jantar. Młodzież przygotowała niesamowity koncert, w którym znalazło się 16 utworów piosenkarki. Trzy niezwykle utalentowane i obdarzone młodzieńczym wdziękiem wokalistki: Lena Chociełowska, Maja Dudkiewicz i Róża Kozłowska, zaczarowały kętrzyńską publiczność licznie zgromadzoną w sali Kina Gwiazda (dwa koncerty). Dziewczyny swoimi głosami i interpretacjami przeniosły widzów w świat Anny Jantar. Publiczność usłyszała wielkie przeboje wokalistki i znów poczuła „nasz zalatany świat z siedemdziesiątych lat”. Piękne aranżacje Pawła Podeszwika, ciekawa scenografia, a przede wszystkim „czucie” emocji wykonawczyń urzekły publiczność. Większość z nas w osobach młodych adeptek piosenki dostrzegło duszę Anny Jantar. Za to, że nie pozwalacie przeminąć jej twórczości wielkie podziękowania od publiczności. RAMPO, oby tak dalej, dziewczyny rozwijajcie się. Dziękujemy i czekamy na więcej.

Na koniec wielkie podziękowania dla Jarosław Olejnika i wszystkich tych którzy przyczynili się do zrealizowania tego koncertu.

Arlekinada na długo zostanie w naszej pamięci. Była to nie tylko okazja do zyskania nowego spojrzenia, doświadczeń czy refleksji, ale także wydarzenie, na którym poznaliśmy wiele nowych osób z którymi mogliśmy razem przeżywać te cudowne chwile. Dzięki Panu Jarosławowi Olejnikowi mieliśmy możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na dużej scenie przed kamerami oraz liczną publicznością na sali. Jesteśmy z siebie dumni, chociażby tylko dlatego, że każdy z nas dał z siebie wszystko na scenie. Usłyszeliśmy przydatne rady od profesjonalistów takich jak Pani Maria Pakulnis, jednak najważniejszy był dla nas pozytywny odbiór spektaklu przez widownie. Dzięki obejrzeniu innych występów zostaliśmy zainspirowani do tworzenia coraz lepszych przedstawień. Pozwoliło nam to zgrać się jeszcze bardziej jako grupa, ale także zżyć się z wieloma młodymi osobami, które tak samo jak my kochają sztukę. Poznanie innych osób z różnych części Polski, mających takie same zainteresowania jak my sprawiło, że mogliśmy spojrzeć na teatr z różnych perspektyw. Wieczór umilił nam koncert zespołu „AudioFeels”, który porwał Nas do tańca. Członkowie zespołu emanowali dobrą energią już ze sceny, a po koncercie mieliśmy okazje zrobić sobie z nimi zdjęcia i porozmawiać. Udało nam się nawet zdobyć koszulkę z autografami każdego z członków zespołu!

„Miałam przyjemność być na koncercie „AudioFeels”, który nas rozluźnił i pobudził. Pomimo drobnych technicznych usterek był bardzo dobry i wszystkim się podobał, wywołał wiele emocji oraz nastawił wszystkich pozytywnie przed rozdaniem nagród.”

Mieliśmy także przyjemność dowiedzieć się więcej o zawodzie aktora podczas spotkania z Jędrzejem Hycnarem, który opowiadał o swoich doświadczeniach w teatrach, na planach filmowych oraz w studiu dubbingowym.

A tutaj możecie poczytać opinie naszych Rampowiczów:

 

„Wyjazd do Inowrocławia na Arlekinadę uważam za bardzo udany, miło spędziłam czas i była tam cudowna atmosfera, poznałam nowe osoby, mieliśmy możliwość oglądania występów innych grup i nauczenia się czegoś od nich. Nasz występ może i nie był idealny ale myślę, że każdy dał z siebie 100 procent i starał się jak mógł. Cieszę się też, że udało nam się wygrać nagrodę za najlepszą scenografię. Gdyby była taka możliwość to bardzo chętnie pojechałabym na to wydarzenie po raz kolejny.“

„Wyjazd był świetny! Poczułam się jak na kolonii z ukochanymi przeze mnie osobami. Samo wystawienie spektaklu minęło tak szybko, że nie zauważyłam że to już koniec. Koniec naszej przygody. Jednak pozostały czas umilały nam wydarzenia zorganizowane specjalnie dla nas, takie jak Thymele, wywiad z Jędrzejem Hycnarem czy koncert „AudioFeels“ -  na tym osobiście bawiłam się najlepiej. Konkurencja może i była spora, ale i warta swojej uwagi. Przyjemnie mi się oglądało ludzi, których niedawno poznałam i którym życzyłam powodzenia. Zapamiętam to do końca życia“

„Występ na Arlekinadzie był najlepszym przeżyciem w tym roku. Na samym początku ogarnął nas stres i ekscytacja, ale gdy  występ już się zaczął, emocje dały nam pozytywnego powera i mimo, że nie wyszło bezbłędnie i tak jestem dumna z nas i naszego występu. Poznaliśmy wiele cudownych ludzi, którzy byli z nami przez te dwa dni i przeżyliśmy przygodę, której już nigdy nie zapomnimy!“

„Przegląd zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pierwszy raz miałam okazję wziąć udział w takim wydarzeniu i kompletnie nie żałuję!! Poznałam wiele wspaniałych, niesamowicie utalentowanych osób, z którymi mogłam porozmawiać na temat łączącej nas pasji!! Była to również dla mnie wielka nauka na przyszłość, oglądając spektakle miałam możliwość podpatrzenia i poduczenia się od pozostałych aktorów! Jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję być na takim przeglądzie!“

„Udział w Arlekinadzie w pewnym sensie spełnił moje marzenie! Sama myśl o tym, że występowaliśmy na tak profesjonalnej scenie w teatrze przyprawia mnie o gęsią skórkę, w dodatku atmosfera jaka tam panowała też robiła swoje. Zdawało się, że każda pojedyncza osoba, na którą się trafiło emanowała nieopisaną radością z wymalowanym uśmiechem na twarzy i wdzięcznością z tego, gdzie się teraz znajduje. Dawno nie napotkałam na swojej drodze tak życzliwych, unikalnych ludzi! My występowaliśmy jako pierwsi, więc dosyć szybko mieliśmy największy stres za sobą i swobodnie mogliśmy pooglądać kolejne występy, z których każdy niósł za sobą coraz to inne przesłanie i wiele się z nich nauczyliśmy. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, co sprawiło, że te teatralne spotkanie  było wyjątkowe! Nawet udało nam się zgarnąć nagrodę!! Ogromne podziękowania dla pana Jarka który zorganizował cały wyjazd i podtrzymywał nas na duchu w chwilach gdy wątpiliśmy, czy damy radę zadowolić tak ogromną publiczność, a co gorsze - siebie nawzajem. Cieszę się że mogłam uczestniczyć w takim wydarzeniu i pokładam nadzieję na więcej podobnych w przyszłości!!!"

 

✨„Festiwal - był to mój pierwszy raz na takim wydarzeniu, więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Mimo to, festiwal zachwycił mnie swoją formą, rozmachem i atrakcjami. Miałem szansę zobaczyć wielu zdolnych aktorów, zarówno amatorów jak i profesjonalistów. To, że dostaliśmy możliwość wystawiania tam sztuki traktuję jako wielki zaszczyt. Jeżeli będę miał kiedyś możliwość, z pewnością powrócę na Arlekinadę.

Hycnar - postać Jędrzeja Hycnara nie była mi wcześniej szczególnie znana. Tym bardziej się cieszę, że wywiad który udzielił był tak udany i przekazujący dużo merytorycznej treści. Wpłynął na mnie na tyle mocno, że zacząłem rozważać uczęszczanie do szkoły filmowej.

Audiofeels - en koncert był moim pierwszym spotkaniem z grupą Audiofeels. Tym bardziej byłem zaskoczony, jak dobrą muzykę wykonują. Wszyscy bawili się znakomicie, ze mną włącznie. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze przyjemność zobaczyć formację na żywo".

 

Wielkie podziękowania dla: Rady Rodziców, Kętrzyńskiego Centrum Kultury i dla pana Jacka Depty, za wsparcie w realizacji naszych marzeń.

27 marca na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Teatru. W tym roku było to szczególny dzień dla naszego kochanego teatru. "Jarac"z ma już 100 lat. Z tej okazji została zorganizowana gala, na której zostali nagrodzeni pracownicy teatru, aktorzy i nasza szkoła!
 
A dokładnie nasz szkolna, teatralna banda. Z rąk dyrektora teatru pana Pawła Dobrowolskiego nagrodę odebrał nasz nauczyciel pan Jarosław Olejnik. Jest to dla naszej szkoły szczególne wyróżnienie, bo byliśmy jedyną szkołą, która został w ten sposób wyróżniona.
 
„Gala była wielkim wydarzeniem. Najpierw zebrani goście mogli obejrzeć spektakl „Setka Jaracza, czyli (prawie) sto sposobów na setne urodziny”. Było przesympatycznie. Potem gala, na której zostali nagrodzeni podziwiani i kochani przez nas aktorzy. I na koniec niespodzianka. Nagroda Dyrektora Teatru Jaracza dla naszej szkoły!” – relacjonuje Jarosław Olejnik. „To wyróżnienie, to nagroda za naszą miłość do teatru. Nasi uczniowie z wielkim zapałem jeździli do „Jaracza”, by oglądać spektakle. Przez ostatnie 8 lat byliśmy w Teatrze Warmii i Mazur ponad 80 razy. Jestem z nich bardzo dumny, bo mimo upływu lat grono teatromaniaków się nie zmniejsza. Zawsze mamy komplet. Ta nagroda jest dla nich i to oni na nią zapracowali”.
 
Oczywiście nie byłoby tych wyjazdów, gdyby nie pan Jarek. Za co myślę, że wszyscy miłośnicy teatru są mu wdzięczni.
 
„Słyszałem od absolwentów, że „Laura” (Stanisława Łozińska - polonistka z naszej szkoły) również organizowała wyjazdy do „Jaracza”. Tak więc jesteśmy kontynuatorami naszej szkolnej tradycji. Bardzo miłe było to, że nasi uczniowie przygotowali piękną ramę z wizerunkiem Teatru, na której napisali czym dla nich jest „Jaracz”. Miałem zaszczyt i przyjemność wręczyć ją Dyrektorowi Teatru w Waszym imieniu. Gest ten spotkał się z wielkim entuzjazmem. Oklaskiwali Was wasi idole - aktorzy. To był piękny wieczór. Dziękuję wszystkim osobom, które jeżdżą ze mną do „Jaracza”, jesteście wielcy!”. – podsumował Jarosław Olejnik.
 
A tą piękną ramę przygotowały nasze uczennice Milena MałżHania Zubowska. Zapraszamy na kolejne wyjazdy do „Jaracza”!

Czym jest poezja? Wielki słownik języka polskiego podaje, że są to utwory literackie, w których istotny jest dobór słów ze względu na piękno, obrazowość, zdolność wyrażania czegoś nowego, zwłaszcza stanów uczuciowych człowieka. Treścią poezji są często emocje, czyli silne uczucia, wywołane przez intensywne przeżycia człowieka. Grupa teatralna „RAMPA”, działająca w naszej szkole, postanowiła przygotować spektakl muzyczno-słowny „Sprzeczności” o sile przeciwstawnych emocji - miłości i nienawiści, radości i smutku, strachu i odwadze. Jak podkreślał przed występem sam pomysłodawca i reżyser tego projektu, Jarosław Olejnik, młodzież dostała swobodę doboru utworów. A wybory wcale nie były oczywiste. Młodzi ludzie zestawili ze sobą twórczość pochodzącą z różnych epok: od literackich stylów XIX wieku, poprzez dwudziestolecie międzywojenne, Pokolenie Kolumbów, do poezji postmodernistycznej. W spektaklu znalazły się utwory między innymi Charles’a Baudelaire’a, Adama Asnyka, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Anny Świrszczyńskiej, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Różewicza, Anny Jantar, czy Czesława Niemena. Wydawałoby się, że to zestawienie karkołomne, jednak nic bardziej mylnego. „Adepci poezji” wypadli wspaniałe. Licznie zgromadzona w sali kętrzyńskiego kina „Gwiazda” publiczność była pod wielkim wrażeniem ekspresji, dojrzałości oraz umiejętności przekazania emocji przez młodych wykonawców. Ruch sceniczny, skromna ale pomysłowa dekoracja, aranżacje piosenek oraz przede wszystkim „świeżość” wykonań utworów spotkały się z zachwytem widzów. Oczarowana publiczność przez ponad godzinę wysłuchała wspaniałych recytacji oraz cudownych piosenek. Każdy utwór mówiący o uczuciach przepełniony był niezwykłą wrażliwością wykonawców. Tego wieczoru ze sceny popłynęła cała gama emocji, które wywołały wiele wzruszeń i zasłużonych braw.

Nasza młodzież jeszcze raz udowodniła, że warto na nią stawiać i w nią wierzyć. Mamy nadzieję, że w przyszłości jeszcze nieraz nas pozytywnie zaskoczy. Wielkie brawa dla „Rampowiczów” i ich opiekuna – Jarosława Olejnika. A ogromne podziękowania wszystkim tym, dzięki którym powstał ten niezwykły występ.

 

W spektaklu wzięli udział: Chociełowska Lena, Czok Anna, Jowsa Antoni, Kopczyńska Maja, Korecka Oliwia, Kwiatkowska Milena (piano), Rodziewicz Matylda, Trypucka Aleksandra, Użyczyn Zuzanna.

 

Kilka opinii na temat naszego spektaklu:

„Było po prostu rampastycznie! Spektakl na pewno długo zostanie w mojej pamięci. Jako odbiorca mogłam poczuć oraz doświadczyć wiele emocji - od złości po strach czy euforię. Cieszę się, że rampowicze po raz kolejny postanowili zmierzyć się z poezją i przedstawić swoją interpretację ponadczasowych utworów widowni. Trzymam kciuki za debiutantów i ściskam starszych kolegów!”

„Występ był bardzo emocjonujący i poruszył  mnie wewnętrzne. Dzięki temu występowi zmienił mi się trochę światopogląd i łatwej jest mi zrozumieć młodzież i to jakie i jak dzisiejsza młodzież czuje emocje.”

„Sprzeczności to poruszający spektakl, w którym poezja i muzyka splatają się w opowieść o skrajnych emocjach. Młodzież w mistrzowski sposób interpretują klasyczne teksty, nadając im nowe znaczenie. Muzyczna oprawa potęguje emocje, tworząc niezapomniane doświadczenie. To wieczór, który skłania do refleksji i zachwyca artystycznym wyrazem.”

„Spektakl "Sprzeczności" - efekt wow! Sztuka bardzo mnie poruszyła. Skłoniła mnie do wielu refleksji na temat uczuć oraz wiem, że nie da o sobie zapomnieć i zostanie na długo w mojej pamięci. Polecam wszystkim, niezależnie od wieku czy płci, bo warto obejrzeć tak wspaniały spektakl.”

„Interesujący i pełen różnorodnych emocji spektakl, który trzyma widza w napięciu. Młodzi ludzie wspaniale oddawali emocje i autentyczność  w wybranych utworach. Czuć było pasję i namacalność uczuć. Doskonała reżyseria pana Jarosława Olejnika. Całość była nie tylko rozrywką, ale również głębokim przemyśleniem nad ludzką naturą, co sprawiło, że spektakl na długo pozostanie w pamięci widzów.”

„Spektakl Sprzeczności wzbudził we mnie ogromną falę emocji. Nie było tu tylko radości czy smutku, ale całe gałęzie uczuć, które można było poznać od innej strony. Dzięki temu, że wiersze dobrze współgrały z piosenkami można było się wczuć w całość i odebrać właściwe przesłanie spektaklu. Najfajniejsze było to, że każdy mógł odebrać je po swojemu.”

 

zdjęcie: https://teatr.olsztyn.pl/lata

 

Dnia 14 marca uczniowie 1 LO w Kętrzynie pojechali na kolejną, długo wyczekiwaną wycieczkę do Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. W repertuarze był spektakl „Lata” - inscenizacja książki Annie Ernaux o tej samej nazwie, w reżyserii Tomasza Fryzła. Już na samym wejściu uwagę przykuwała scenografia, którą zawdzięczamy Annie Oramus - krzywizna podłogi, nici będące tłem dla rozgrywającej się historii - podobnie jak nici, stanowiące całą historię ludzkiego życia, składające się z wydarzeń, uczuć oraz myśli - oraz wyświetlone na nich zdanie „Znikną wszystkie obrazy”. To zdanie ciągle wraca w spektaklu - czasem głośno wybrzmiewa, a czasem jest niczym delikatny wiatr wplatający się w historię. Główna bohaterka, urodzona w 1940 roku, przygląda się kobietom, którymi kiedyś była i którymi już nie jest. Zauważa to, że się zmienia - tak samo jak i świat, w którym żyje, snuje refleksje - czy to jest to samo ciało co wcześniej? Czy gdyby cofnęła czas, podjęłaby te same decyzje? Sam spektakl nas samych zmusza do przemyśleń, pozostawia w zadumie i ogromnych emocjach. Dzięki wspaniałej obsadzie (Agnieszka Giza-Gradowska, Emilia Lewandowska, Barbara Prokopowicz, Wojciech Rydzio oraz Irena Talesz-Burczyk) mogliśmy zobaczyć jak różne wydarzenia historyczne wpływają na nasze życie, a pod koniec spektaklu Irena Talesz-Burczyk, urodzona w tym samym roku co autorka „Lat”, na przykładzie swojego życia pokazała też wpływ kontrastujących warunków po dwóch stronach muru berlińskiego na życie jednostki.

„Spektakl bardzo mi się podobał. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć grę aktorów na całkiem innej scenie i bez rekwizytów. Duże wrażenie zrobiły na mnie muzyka i tło sceny oraz aktorzy, którzy ani razu z niej nie schodzili i cały czas byli bardzo dobrze wcieleni w swoje role. Mimo że nie był to dla mnie oczywisty i dokładnie zrozumiały spektakl to wywarł na mnie ogromne wrażenie. Bardzo polecam!!” - Maja

„Spektakl był świetny!! Był bardzo wzruszający. Bardzo mną wstrząsnął. Podobało mi się przedstawienie historii autorki, ponieważ widzieliśmy ją od jej narodzin do starości. Szczerze, popłakałam się na nim, bo był po prostu piękny! Wszystkim bardzo polecam.” - Lena